500 plus nie dla wszystkich? Soboń: mogłyby obowiązywać progi dochodowe
Świadczenie 500 plus rocznie pochłania prawie 40 mld złotych ze wspólnej kasy. W dobie walki ze stale rosnącą inflacją i wobec konieczności szukania oszczędności w budżecie nie brakuje głosów, by wprowadzić zmiany w najpopularniejszym świadczeniu socjalnym.
500 plus jest z jednej strony wsparciem dla rodzin z dziećmi w sytuacji rosnących kosztów życia. Z drugiej strony zaś każdego roku wypłata 500 plus pochłania niemal 40 mld zł, a w dobie największej od trzech dekad drożyzny, taki transfer socjalny jest dodatkowo czynnikiem proinflacyjnym. Czy będą zmiany w programie? Na to pytanie w rozmowie z serwisem Gazeta.pl odpowiedział wiceminister finansów Artur Soboń.
Cięcia w 500 plus? Możliwe progi dochodowe
Artur Soboń pytany przez dziennikarkę portalu Gazeta.pl o możliwość wprowadzenia ram dochodowych w programie 500 plus celem ograniczenia wydatków budżetowych i stłumienia inflacji zasugerował, że resort nie wyklucza takiego pomysłu.
W programie 500 plus mogłyby być progi dochodowe. W pewnych rozwiązaniach dla najsłabszych mamy progi. Tam, gdzie to wsparcie jest powszechne, tych progów nie ma. Na stacji benzynowej nie ma progów
Inflacja tymczasem wyniosła we wrześniu 17,2 proc. – głoszą wstępne dane Głównego Urzędu Statystycznego. Od czasu startu programu wartość nabywcza otrzymywanych przez rodziny 500 zł na dziecko spadła już co najmniej do 400 zł.
Jednym z rozwiązań, które mogą uchronić świadczenie przed inflacją, jest jego waloryzacja, na którą rząd ani razu się nie zdecydował. Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, która wprowadziła świadczenie, przewidziała furtkę umożliwiającą podwyżkę 500 plus właśnie w przypadku gwałtownego wzrostu inflacji.
Waloryzacja nie sprzyja jednak walce z drożyzną. Im więcej pieniędzy zostaje przeznaczonych na konsumpcję, tym większe pole manewru dla producentów, którzy skłonni będą przerzucać wyższe koszty działalności na odbiorcę końcowego, podbijając ceny. Progi dochodowe mogłyby wygenerować dodatkowe środki w budżecie, a samo ograniczenie transferów socjalnych do najbardziej potrzebujących beneficjentów mogłoby ograniczyć konsumpcję, a tym samym wpłynąć na przyszłe wskaźniki inflacji. Taki próg obowiązuje m.in. w przypadku 14. emerytury.
RadioZET.pl/gazeta.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET