500 plus. PiS zmieniło zdanie w kluczowej sprawie
500 plus nie zadziałało – przyznał Jarosław Kaczyński. Rzecznik PiS Rafał Bochenek nie zgodził się z wypowiedzią prezesa: stwierdził, że program „na pewno zwiększył dzietność w polskich rodzinach”, zaznaczając, że „chodzi o trzecie i kolejne dziecko”.
500 plus nie zostanie podwyższone do 800 plus, gdyż byłby to impuls proinflacyjny – tłumaczył w 2022 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński. Polityk przyznał także, że pieniądze na dzieci nie doprowadziły do zwiększenia dzietności: na tym polu program okazał się porażką. Po dokładnej analizie danych udało się jednak znaleźć obszar, w którym 500 plus mogło stymulować dzietność. Według rzecznika PiS dzietność zwiększyła się w rodzinach, które już były duże.
500 plus jednak zwiększyło dzietność?
- Z punktu widzenia społecznego, poprawy sytuacji gospodarczej rodzin wielodzietnych – bardzo się poprawiło, ten cel został osiągnięty. Nierówności dochodowe faktycznie spadły. Natomiast cele demograficzne, czyli zachęcenie Polek i Polaków do tego, żeby miały więcej dzieci – to absolutnie się nie udało – podsumował program „Rodzina 500 plus” w podcaście „Biznes. Między wierszami” prof. Jacek Tomkiewicz z Akademii Koźmińskiego. Ekspert ocenił także wpływ programu na rozwój gospodarczy oraz poziom inflacji.
Ocenę wpływu na demografię podzielał PiS, przed wyborami okazało się jednak, że znalazła się nisza, w której program zwiększył dzietność. - Program, wbrew temu, co się mówi, na pewno zwiększył dzietność w polskich rodzinach, jeśli chodzi o trzecie i kolejne dziecko – powiedział Bochenek. Jak przekonywał, „nikt nie wie, jak wyglądałaby demografia w Polsce, gdyby tego programu nie było”.
- Jeśli patrzymy na pierwsze lata wprowadzenia tego programu, demografia skoczyła do góry. Jeśli chodzi o liczbę urodzeń, to systematycznie wzrasta liczba dzieci, które rodzą się w rodzinach wielodzietnych - dodał. Ocenił, że decyzje o posiadaniu, lub nie, potomstwa wpływa m.in. „pewna zmiana cywilizacyjna”, a także obecna sytuacja geopolityczna.
- Już słyszałem propozycję Władysława Kosiniaka-Kamysza, PSL-u i Trzeciej Drogi, żeby program 800 Plus nie był dla wszystkich. (...) Sugeruje, by nie był wypłacany dla ludzi, którzy nie mają zatrudnienia. (…) My jako Prawo i Sprawiedliwość uważamy, że nie należy prowadzić takiej polityki – mówił. W maju prezes PSL wysunął propozycję, aby waloryzacja świadczenia do 800 zł dotyczyła osób pracujących.
- Czekamy też na propozycję o której mówiono, by ograniczyć świadczenie w zależności od dochodu. Pytanie, dlaczego ci, którzy łożą najwięcej z tytułu podatków do budżetu mieliby z tego świadczenia nie korzystać – mówił Bochenek. Rzecznik PiS „zapomniał” odnieść się do innych propozycji składanych przez opozycję, zwłaszcza to inicjatywy PO, która chce podwyżki 500 plus do 800 plus już w lipcu.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET