500 plus. „Waloryzacja przez próg dochodowy”
- Można było wprowadzić próg dochodowy i dać więcej tym, którym się naprawdę należy, albo dać mniej tym, którzy 500 plus nie potrzebują. Trzeba dokonać waloryzacji poprzez próg dochodowy - powiedział prof. Paweł Wojciechowski z Instytutu Finansów Publicznych w „Studiu Biznes” Gazety Wyborczej.
500 plus działa już od 7 lat, w tym czasie rodzice otrzymali łącznie 223 miliardy zł. Z powodu wysokiej inflacji realne wsparcie jest jednak warte coraz mniej: prof. Paweł Wojciechowski stwierdził, że dzisiejsze 500 zł pozwala kupić tyle produktów i usług, ile 350 zł w 2016 roku. Rząd i politycy PiS przekonywali, że mowy o podwyżce świadczenia być nie może, bo nie ma na to pieniędzy w budżecie. Gdy jednak okazało się, że zaproponowane przez Tuska babciowe stało się hitem, pojawiły się nieoficjalne informacje o podjęciu decyzji w sprawie zwiększenia 500 plus. Być może jednak świadczenie zostanie zmienione w sposób, który nie wszystkim się spodoba.
Waloryzacja 500 plus. „Dać więcej tym, którym się należy”
500 plus może zostać zróżnicowane – stwierdziła Elżbieta Rafalska, która jako minister rodziny wprowadziła świadczenie. W praktyce może to oznaczać uzależnienie wysokości wsparcia na przykład od osiąganych dochodów lub liczby dzieci. Mniej zarabiający i bardziej zasłużenia dla demografii kraju mogliby otrzymywać więcej pieniędzy.
Podobne rozwiązanie zaproponował prof. Paweł Wojciechowski, który zauważył, że 500 plus co prawda obniżyło poziom skrajnego ubóstwa o blisko 5 procent, jednak nie zmniejszyło nierówności. - Gdyby program był dobrze adresowany, wówczas świadczenie otrzymaliby tylko biedni, a nie bogaci. To zmniejszyłoby nierówności, które w Polsce rosną – stwierdził ekspert Instytutu Finansów Publicznych.
- Wszystkie świadczenia społeczne co do zasady powinny być waloryzowane. Problem jest taki, że nie tylko 500 plus nie jest waloryzowane, ale też świadczenia opiekuńcze. (…) Można było wprowadzić próg dochodowy i dać więcej tym, którym się naprawdę należy, albo dać mniej tym, którzy tego świadczenia nie potrzebują. Trzeba dokonać waloryzacji poprzez próg dochodowy - zaproponował prof. Paweł Wojciechowski.
Nadzieje na podwyżkę 500 plus były ustawicznie gaszone przez rządzących: minister finansów Magdalena Rzeczkowska w Radiu ZET stanowczo sprzeciwiła się podniesieniu świadczenia. O tym, że nie ma na to pieniądzy, przekonywał także sam Jarosław Kaczyński. W międzyczasie Donald Tusk zaproponował jednak babciowe, czyli 1500 zł, które może być przekazane babciom i dziadkom w zamian za opiekę nad wnukami. Polacy z miejsca pokochali tę propozycję, szybko pojawił się więc kontratak PiS.
Ryszard Terlecki powiedział, że partia szykuje „mocny element prospołeczny”, który ogłosi w wakacje, razem z prezentacją oficjalnego programu wyborczego. Rozmowy na temat podwyżki 500 plus potwierdziła w Radiu ZET Jadwiga Emilewicz.
- Myślę, że pracuje nad tym Ministerstwo Finansów, tak sądzę. Zresztą dyskusja o waloryzacji 500 plus, to nie jest po raz pierwszy, kiedy dzisiaj ją słyszymy. Ja na pewno w takich dyskusjach uczestniczyłam na różnych forach, w parlamencie między posłami To, czy waloryzacja 500 plus będzie, czy nie będzie pozostawmy już rządowi - powiedziała wicepremier i minister rozwoju w audycji „Gość Radia ZET”.
RadioZET.pl/next.gazeta.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET