„CPK pod znakiem zapytania”. Kaczyński kazał oszczędzać
- Nie będzie kontynuacji programu inwestycji strategicznych. Powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego stoi pod znakiem zapytania – stwierdził polityk PiS w rozmowie z Wprost.pl. To kolejne doniesienia na temat szukania oszczędności budżetowych na 2023 rok.
Centralny Port Komunikacyjny mógł trafić do piachu zanim jeszcze wbito pierwszą łopatę na jego budowie. To efekt decyzji Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał szukania oszczędności przez niemal wszystkie ministerstwa. Pieniądze będą dalej płynąć szerokim strumieniem tylko do Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Z powodu „trudnej sytuacji” prawdopodobnie nie zostanie przedłużona tarcza antyinflacyjna, która – jak powiedział RadioZET.pl Artur Soboń – kosztuje budżet 2,5 mld zł miesięcznie.
CPK może nie powstać. Cięcia w wydatkach budżetowych
Centralny Port Komunikacyjny to jedna ze sztandarowych inwestycji rządu. Port lotniczy ma według obecnych planów powstać między Warszawą i Łodzią i stać się hubem komunikacyjnym dla całego regionu. Otwarcie zostało zaplanowane na 2028 rok.
Do rozpoczęcia budowy może jednak nie dojść z powodu cięć, jakie miał zarządzić Jarosław Kaczyński. Nienaruszalne są tylko wydatki na emerytów, rodziców oraz wojsko. Pozostałe cele będą musiały pogodzić się ze zmniejszeniem bądź wręcz odcięciem finansowania.
– Cięcia ministrowie mają zrobić w taki sposób, by nie dotknęły one ludzi – poinformował rozmówca Wprost.pl. Polityk dodał, że „rząd będzie musiał wstrzymać plany dużych inwestycji”. Jedna z nich to CPK, na razie będący w fazie przygotowań.
Inną ogromną inwestycją, zapowiedzianą na początku listopada, to budowa elektrowni jądrowej. Ten projekt może pochłonąć nawet 100 mld zł. Jest jednak strategiczny z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, nie wiadomo więc, czy także ta inwestycja będzie musiała liczyć się z obcięciem funduszy.
RadioZET.pl/Wprost.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET