`

Ceny paliw zauważalnie spadną. Znacznie taniej jeszcze w lipcu

2 min. czytania
07.07.2022 14:54
Obserwuj nas na Google

- Ceny benzyny w ciągu najbliższych dwóch tygodni mogą spaść w okolice 7,50 zł za litr, ceny oleju napędowego wyniosą ok. 7,60 zł za litr - powiedziała Wirtualnej Polsce Urszula Cieślak, analityczka BM Reflex.

tankowanie na stacji paliw
fot. Marek BAZAK/East News

Ceny paliw zaczęły w końcu spadać. W pierwszym tygodniu lipca symbolicznie:  8 groszy na litrze w przypadku benzyny oraz 15 groszy na litrze w przypadku oleju napędowego. Następne tygodnie przyniosą kolejne obniżki, które zaczną być już zauważalne przy tankowaniu. Nie ma niestety co liczyć na powrót do cen sprzed wojny - tanio już było.

Różnice w rachunkach za tankowanie będą już znaczne, jeśli weźmie się także pod uwagę oferowane kierowcom promocje. Dzięki nim można tankować paliwo taniej o 30 groszy w stosunku do cen na dystrybutorze. Łącznie więc odczuwalna obniżka może wynieść 70-80 groszy w stosunku do cen z początku wakacji.

Paliwo tańsze o 10 procent. Ceny w lipcu spadną

Po serii podwyżek, które wywindowały ceny paliw do rekordowych poziomów, kierowcy otrzymali w końcu lepsze wieści. Przekazała je Urszula Cieślak, analityczka BM Reflex, podczas wystąpienia w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski.

Ceny paliw na początku lipca oscylowały wokół 8 zł za litr. Pod koniec miesiąca mają być tańsze o 30-50 groszy. W praktyce tankować będzie można nawet taniej, dzięki wprowadzonych przez sieci stacji paliw promocjom.

- I od tych cen należy odliczyć 30 gr promocji – stwierdziła Cieślak. W praktyce więc litr paliwa będzie kosztował kierowcę biorącego udział w jednej z promocji 7,20-7,30 zł. Zauważalnie mniej, niż na początku lipca, wciąż jednak znacznie więcej, niż chcieliby tankujący.

Redakcja poleca

Urszula Cieślak lepszych wiadomości dla kierowców nie miała – ani na temat potencjalnych kolejnych obniżek, ani możliwości pojawienia się większych promocji.

- Myślę, że na większe obniżki nie ma co liczyć. Część paliw pochodzi z importu. Głęboka presja na ceny paliw może wpłynąć na brak opłacalności importu. To może w przyszłości spowodować duże podwyżki. Uważam zatem, że w detalu nie ma co już liczyć na większe rabaty. Pamiętajmy też, że promocje koncernów trwają tylko do końca wakacji i pewnie nie zostaną przedłużone – stwierdziła analityczka.

Promocje na tańsze tankowanie mogą zostać na dłużej. Według nieoficjalnych informacji mogą pojawić się „polityczne naciski”, żeby rabat utrzymać nawet do wyborów zaplanowanych na jesień 2023 roku.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET