13 czerwca Dzień Wolności Podatkowej. 9 dni wcześniej, ale nie dzięki obniżce danin
Gdybyśmy wszystkie podatki, daniny i składki, jakie oddajemy państwu, płacili w pierwszej kolejności, oddając wszystkie swoje zarobki, to 13 czerwca cieszylibyśmy się z pierwszych pieniędzy, których nie oddalibyśmy fiskusowi. Wyliczany przez Centrum im. Adama Smitha Dzień Wolności Podatkowej przypadł 9 dni wcześniej, niż w 2021 roku. To jednak nie efekt niższych podatków, tylko zaniżonego wskaźnika inflacji w budżecie.
Podatki w Polsce to jeden z najbardziej skomplikowanych systemów wśród krajów OECD: oceniony według przejrzystości zajął przedostatnie miejsce. Teoretycznie pomóc miał Polski Ład, tworzone naprędce przepisy okazały się być jednak niskiej jakości i zawierać dużo błędów i przeoczeń. Z tego powodu rząd przygotował kolejną odsłonę nowego systemu podatkowego, który wejdzie w życie 1 lipca.
Dzień Wolności Podatkowej przypadł 2022 roku na 13 czerwca. To znaczna poprawa w stosunku do poprzedniego roku, gdy na podatki i składki musieliśmy pracować do 22 czerwca. Ekonomiści związani z Centrum im. Adama Smitha wskazali jednak, że progres jest tylko pozorny. Do obliczenia Dnia Wolności Podatkowej służy relacja udziału wszystkich wydatków sektora publicznego (tj. budżetu państwa, wydatków samorządów, rządowych funduszy celowych itp.) do Produktu Krajowego Brutto. Ze względu na zaniżenie wskaźnika inflacji na 2022 rok, wynik ten uległ wypaczeniu - wyższe ceny oznaczają wpływy do budżetu przekraczające zapisane w nim wartości. Widać to chociażby po wpływach z PIT: nadwyżka po kwietniu wyniosła 9,2 mld zł.
Dzień Wolności Podatkowej. Do 13 czerwca wysokość zarobków to podatki
„W tym roku Dzień Wolności Podatkowej przypada 13 czerwca, w 164. dzień roku. Na opłacenie wszystkich danin, czyli podatków, niezależnie od tego jak się nazywają, w tym opłat i składek, a które są przymusowe, pracujemy 163 (sto sześćdziesiąt trzy) dni z 365, czyli o 9 dni krócej niż w roku 2021” – podało z Centrum im. Adama Smitha.
Ekonomiści wskazali, że w zbliżonym terminie DWP przypadł w latach 2008 i 2009, gdy wyliczano go na 14 czerwca. W 2021 roku Dzień Wolności Podatkowej przypadał 22 czerwca, w 2020 roku – 10 czerwca, w 2019 roku – 8 czerwca, a w roku 2018 – 6 czerwca.
„Znacząca zmiana daty Dnia Wolności Podatkowej na korzyść obywateli jest wynikiem wyłącznie nominalnego wzrostu PKB w relacji do wydatków sektora publicznego. W roku 2022 wygaszana jest większość wydatków rządowych m.in. związanych z tzw. tarczami, które sprawiły, że DWP w roku 2021 przypadł 22 czerwca. W roku 2022 liczne wydatki rządowe są praktycznie zamrożone, w tym m.in. wynagrodzenia w sferze budżetowej względem wzrostu PKB, którego nominalne powiększenie jest w części wynikiem inflacji” – wskazali w komentarzu do wcześniejszego niż przed rokiem Dnia Wolności Podatkowej ekonomiści.
- Dzień Wolności Podatkowej w 2022 roku przypada 13 czerwca i jest 9 dni wcześniej, niż w ubiegłym roku. Wcześniejszy Dzień Wolności Podatkowej nie jest świadomym i zaplanowanym działaniem rządu na rzecz zmniejszenia ciężarów podatkowych w Polsce, ale efektem nominalnego wzrostu PKB spowodowanego głównie inflacją. Działanie rządu sprowadza się nie tylko do podwyższania opodatkowania, ale dalszego komplikowania systemu podatkowego w Polsce. System ten został sklasyfikowany w ramach państw należących do OECD na przedostatniej pozycji ze względu na brak jego przejrzystości oraz jego zawiłości – stwierdził Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.
Centrum wskazało przy tym, że za formę opodatkowania powinno się także uznawać dług publiczny, przypominając, że w ciągu dwóch ostatnich lat długi zaciągnięte na poczet przyszłych pokoleń wzrosły o ponad 364 miliardy złotych. To kwota, którą trzeba będzie spłacić wraz z odsetkami, dodatkowe zobowiązanie dla podatników.
Według Eurostatu dług sektora instytucji rządowych i samorządowych w Polsce na koniec 2019 roku wynosił ponad 1 bilion 45 miliardów złotych (czyli o 55 miliardów więcej niż według polskiej metodyki), a na koniec 2020 aż 1 bilion 336 miliardów złotych (o prawie 225 miliardów więcej). Rok 2021 zamknięto tak liczonym długiem na poziomie 1 biliona 410 miliardów złotych (prawie 262 miliardy wyższym niż według polskiej metodyki).
- Kiedy będzie lepiej? Powiedzmy sobie szczerze – lepiej już było – skwitował działania rządu prof. Robert Gwiazdowski, przewodniczący Rady Centrum im. Adama Smitha.
RadioZET.pl/ Rady Centrum im. Adama Smitha
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET