`

Rząd zastawił pułapkę na emerytów. Mogą nie dostać dodatku osłonowego

3 min. czytania
31.01.2022 20:57
Obserwuj nas na Google

Dodatek osłonowy ma złagodzić osobom o niższych przychodach gwałtowny wzrost cen i wszechobecną drożyznę. W przepisach znalazła się jednak pułapka na seniorów: urzędnicy sprawdzając kryterium dochodowe uprawniające do świadczenia mają uwzględniać 13. i 14. emeryturę.

emerytka licząca pieniądze
fot. Marek BAZAK/East News

Dodatek osłonowy to część tarczy antyinflacyjnej. Rząd doskonale zdaje sobie sprawę, że obniżenie VAT to za mało, żeby ceny zmalały. Takie działanie zahamuje co najwyżej tempo wzrostu cen, obniżając tym samym inflację, ale nie likwidując problemu.

Dlatego też dla Polaków o niskich dochodach, a więc przede wszystkim dla emerytów, przewidziano dodatek osłonowy, w zależności od liczebności gospodarstwa domowego wynoszący od 400 zł do ponad 1500 zł. Pod uwagę będzie brany także sposób ocieplania domu – więcej pieniędzy dostaną osoby, które palą węglem. Teoretycznie świadczenie ma otrzymać około 7 mln gospodarstw domowych. W praktyce może się okazać, że liczba ta zmniejszy się kosztem emerytów. W obliczaniu prawa do wsparcia pod uwagę ma być brana także wypłata 13. i 14. emerytury, co dla części seniorów może oznaczać przekroczenie kryterium dochodowego.

Dodatek osłonowy nie dla wszystkich emerytów. Przez doliczanie do dochodów 13. i 14. emerytury

W przepisach dotyczących „trzynastki” i „czternastki” jasno wskazano, że świadczenia te nie wliczają się do dochodu seniora, na podstawie którego weryfikowane są prawa do otrzymywania pomocy i dodatkowych świadczeń. W przypadku dodatku osłonowego to jednak tylko teoria – urzędnicy otrzymali wytyczne, żeby kwoty 13. i 14. emerytury doliczać do całkowitych dochodów seniorów i na tej postawie sprawdzać, czy i w jakiej wysokości dodatek osłonowy się należy.

Świadczenie przyznawane ma być z zachowaniem zasady „złotówka za złotówkę”, z zastrzeżeniem, że wypłata nie może być niższa niż 20 zł. Dodatek osłonowy ma wynosić maksymalnie 400 zł dla gospodarstwa domowego jednoosobowego, 600 zł dla gospodarstwa liczącego 2-3 osoby, 850 zł dla gospodarstwa składającego się z 4-5 osób oraz 1150 zł dla gospodarstw liczniejszych.

Redakcja poleca

Maksymalne kwoty wsparcia będą wyższe w przypadku gospodarstw domowych, które do ogrzewania wykorzystują węgiel. W takim przypadku maksymalne kwoty dodatku osłonowego będą wynosić 500 zł dla gospodarstwa domowego jednoosobowego, 750 zł dla gospodarstwa domowego składającego się z dwóch-trzech osób, 1062,50 zł dla gospodarstwa składającego się z czterech-pięciu osób i 1437,50 zł dla gospodarstwa składającego się z co najmniej sześciu osób.

Co ważne: pieniądze przyznawane będą według kryterium dochodowego, wynoszącego 2100 zł dla gospodarstwa jednoosobowego oraz 1500 zł dla gospodarstw wieloosobowych. Przez doliczanie do dochodów „trzynastki” i „czternastki” część seniorów może w związku z tym prawo do świadczenia stracić – i to nawet całkowicie.

Redakcja poleca

Regulacje dotyczące dodatku osłonowego wskazują, że w przypadku wniosków złożonych między 1 stycznia 2022 a 31 lipca 2022 rozpatruje się dochody z 2020 roku, zaś dla wniosków złożonych między 1 sierpnia a 31 października dochody z 2021 roku. W pierwszym przypadku urzędnicy mają doliczyć jeszcze 13. emeryturę, w drugim 13. oraz 14. emeryturę.

Co w praktyce oznacza to dla seniorów? Groźba utraty prawa do dodatku osłonowego dotyczy przede wszystkim małżeństw emerytów. Dla nich próg dochodowy uprawniający do otrzymania dodatku osłonowego to 1500 zł na osobę.

Posłuchaj podcastu

Jeśli emeryci mają łączny dochód w wysokości 2800 zł, a więc 1400 zł na osobę, to po doliczeniu 13. emerytury przekroczą kryterium o około 5 zł i o tyle dostaną niższy dodatek osłonowy. Jeśli zaś para emerytów ma łącznie 4000 zł brutto emerytury, to według wyliczeń „Faktu” otrzyma zaledwie 48 zł dodatku osłonowego w skali roku.

O ile wniosek złożą w pierwszej połowie roku – po 31 lipca nie dostaliby już nawet 1 zł, gdyż do dochodów urzędnicy doliczyliby także „czternastkę”.

– Jedno ministerstwo nie wie co ustala inny urząd. W praktyce tracą na tym najbardziej potrzebujący – stwierdził dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego. Ekspert dodał, że tak skonstruowane przepisy mogą pozbawić części emerytów pomocy z tarczy antyinflacyjnej.

RadioZET.pl/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET