„Glina, w której czasami znajdzie się bryłkę węgla”. Związkowiec o zakupach rządu
- Warszawa nie rozróżnia węgla od węgla, dla nich czarne to jest czarne. Węgiel z Indonezji to jest glina, w której czasami znajdzie się bryłkę węgla – stwierdził szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Z tego powodu w Polsce zabraknie ok. 2,5-3 mln ton węgla opałowego – oszacował związkowiec.
Węgiel stał się kilkukrotnie droższy, niż przed rokiem – kwota, która pozwalała w 2021 roku kupić paliwo na całą zimę, obecnie wystarczy zaledwie na zakupy tony. Z powodu wstrzymania importu z Rosji na rynku pojawiła się luka wynosząca nawet 5 mln ton. Rząd zamierza ją zasypać sprowadzając węgiel z zagranicy. To zdaniem Dominika Kolorza nie rozwiąże problemu, gdyż sprowadzany surowiec jest bardzo niskiej jakości i będzie można nim zaspokoić tylko połowę popytu.
- Należy mówić ludziom otwarcie i wprost, że w tym roku będzie problem z ogrzewaniem dla tych wszystkich, którzy korzystają - szczególnie w indywidualnym ogrzewaniu - z węgla, bo tego węgla zabraknie. Nawet mimo tych milionów ton, które gdzieś tam do Polski płyną – powiedział związkowiec na antenie katowickiego Radia Em.
„Węgla zabraknie”. Co z ogrzewaniem w zimie?
Węgla mamy aż za dużo – przekonywała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa, podkreślając, że Polska zaimportuje więcej surowca, niż zużyto w naszym kraju w 2021 roku. Do Polski trafić ma 5 mln ton „gotowego do spalania” węgla z Kolumbii, Australii, Indonezji czy RPA.
Spokoju rządu nie podzielił szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz, który zarzucił politykom, że nie ocenili należycie ofert zagranicznych kontrahentów. Z tego powodu sprowadzany do Polski węgiel jest zbyt niskiej jakości, żeby mógł być wykorzystywany do ogrzewania przez klientów indywidualnych.
- Niestety, ta kontraktacja jest nieudana i to trzeba sobie szczerze powiedzieć. Będziemy mieli za chwilę sytuację, że w Polsce znajdzie się 12 mln ton węgla, ale w większości to będzie miał słabego gatunku. Jak uda się uzyskać z tego miału 1,5 mln ton węgla opałowego - to będzie olbrzymi sukces. Jeszcze w granicach 2,5-3 mln ton węgla po prostu zabraknie – stwierdził lider śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.
Początkowo rząd zapowiadał wprowadzenie cen gwarantowanych na węgiel: każdy ogrzewający dom tym paliwem miał otrzymać prawo kupna maksymalnie 3 ton surowca po 996,60 zł za tonę. Z tej obietnicy szybko jednak się wycofano, zastępując ją wprowadzeniem dodatku węglowego w wysokości 3000 zł na gospodarstwo domowe.
RadioZET.pl/Radio Em
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET