Kulisy gier wokół wyboru Adama Glapińskiego na drugą kadencję w NBP
Między politykami PiS-u krąży notatka opisująca, jak Adam Glapiński nie szanuje pamięci po prezesie Sławomirze Skrzypku. Wśród polityków opozycji żyje za to pogłoska, jakoby Glapiński dogadywał się z przedstawicielami lewicy. Prezes NBP ma tylu zwolenników co i przeciwników. Jego wybór na drugą kadencję nie jest więc definitywnie przesądzony.
Jak ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, wśród polityków prawicy krąży notatka, która dotyczy tematu niezwykle wrażliwego dla PiS-u. Jej autor twierdzi, że Adam Glapiński przestał budować pamięć o tragicznie zmarłym prezesie Sławomirze Skrzypku. Rodzina Skrzypka przestała być zapraszana do banku na uroczystości.
W notatce stwierdzono ponadto, że o wiele przyzwoiciej zachowywał się nawet prezes NBP Marek Belka, który wspierał i pomagał rodzinie Skrzypka. Pada też zarzut, że Glapiński nie przywrócił do pracy ludzi związanych ze Skrzypkiem, którzy zostali zwolnieni za czasów Belki. Notatka ewidentnie ma osłabić zapał PiS do zagłosowania za kandydaturą Glapińskiego.
Czy Adam Glapiński zostanie wybrany na drugą kadencję w NBP?
Przeciwnicy Glapińskiego obawiają się, że prezes NBP porozumie się z lewicą, Konfederacją albo Kukizem. Według informacji do nieoficjalnych rozmów między przedstawicielem Glapińskiego a politykiem z otoczenia wicemarszałka Włodzimierza Czarzastego miało dojść podczas Europejskiego Kongresu Samorządów, który w dniach 11-12 kwietnia odbywał się w Mikołajkach. Tematem tych nieformalnych rozmów miał być wybór Glapińskiego na drugą kadencję.
Do głosowania nad wyborem Adama Glapińskiego ma dojść w Sejmie jeszcze dziś po południu.
RadioZET.pl/Mariusz Gierszewski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET