Luksusowy jacht Putina widziany we Włoszech? Trwa polowanie na statki oligarchów
Luksusowy jacht o wartości 700 mln dolarów zwrócił uwagę Włochów. Statek zacumowany w Marina di Carrara w Toskanii może ich zdaniem należeć do Putina. Policja prowadzi właśnie dochodzenie, a kapitan zaprzecza, jednak nie chce udzielić odpowiedzi kto jest właścicielem luksusowej maszyny.
Wojna w Ukrainie spowodowała, że
Rosja stała się historycznie najbardziej obciążonym sankcjami krajem świata. Wyprzedziła nawet Iran, Syrię i Koreę Północną. W efekcie Władimir Putin stał się wrogiem dla wielu osób i instytucji przeciwnych wojnie.
Już w pierwszych dniach wojny hakerzy z grupy
Anonymous skupili swoje działania bezpośrednio na Władimirze Putinie. Włamali się do systemu AIS, gdzie zmienili dane luksusowego jachtu prezydenta Rosji. Nie tylko sprawili, aby wyglądało w dokumentacji, jakby rozbił się wirtualnie o ukraińską wyspę, ale też oznaczyli jego lokalizację jako „piekło”. Zmienili także nazwę jachtu na „FCKPTN”.
Luksusowy jacht Putina widziany we Włoszech?
W obecnej sytuacji geopolitycznej nie dziwi wzmożone zainteresowanie Władimirem Putinem oraz jachtami oligarchów. "New York Times" poinformował, że zacumowany w Toskanii, jacht o wartości 700 mln dolarów jest przedmiotem dochodzenia policji. Włosi podejrzewają, że może należeć do prezydenta Rosji. Zaprzecza temu kapitan jednostki, Brytyjczyk Guy Bennett-Pearce. Konstruktor jachtu Lurssen Group odmawia komentarza powołując się na zapewnioną klientom "całkowitą poufność", a według jednego z byłych członków załogi mówienie o tym byłoby niebezpieczne. Gazeta przypomina, że kilka luksusowych jachtów oligarchów zostało przejętych we Francji i Włoszech, a inny nie może opuścić bez pozwolenia Niemiec.
Władze europejskich krajów polują na super jachty objętych sankcjami rosyjskich oligarchów. Zacumowana przy wybrzeżu włoskiej Toskanii, mająca ok. 140 m. długości Scheherazade, jest jedyną z najnowszych i najdroższych jednostek tej klasy, której właściciel nie został publicznie ujawniony. Statek jest strzeżony i częściowo osłonięty przed oczami przypadkowych obserwatorów. Ma dwa pokłady dla helikopterów i jest naszpikowany satelitarnymi urządzeniami. Znajduje się tam basen z rozsuwaną pokrywą, siłownia i pozłacana armatura w łazienkach.
Również nastolatek Jack Sweeney chce uprzykrzyć życie Putinowi, śledząc jachty rosyjskich oligarchów i publikując informacje o ich położeniu na Twitterze. Po ataku na Ukrainę nastolatek wziął na cel między innymi najbogatszego Rosjanina Władimira Potanina, Romana Abramowicza czy Aleksandra Abramowa. Na Twitterze powstało nowe konto, na którym udostępnia położenie prywatnych samolotów i jachtów oligarchów.
Jak to działa i czy jest legalne? Okazuje się, że tak. Sprytny student używa botów do śledzenia miliarderów, które pobierają informacje z oficjalnych danych z transporterów lotniczych. Dostarczają one publicznych informacji na temat położenia geograficznego samolotów. Podobnie jest w przypadku statków. Mieszkaniec USA korzysta z oficjalnych informacji, które dostępne są w pokładowych urządzeniach bezpieczeństwa. Automatycznie bowiem przekazują one bieżącą lokalizację jachtów.
RadioZET.pl/PAP/ Andrzej Dobrowolski/"New York Times"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET