Nachodzi kryzys energetyczny? Piechociński o rządzie: ktoś nie myśli, ktoś nie liczy
Mimo wieloletniej większości w Sejmie i swojego prezydenta rząd PiS nie rozpoczął i nie zakończył budowy ani jednej elektrowni – wskazał w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski Janusz Piechociński, były wicepremier i minister gospodarki w rządzie PO-PSL. W lipcu doszło za to do wyłączania bloków energetycznych z powodu braku węgla.
Węgla w Polsce mamy na 200 lat – przekonywał w 2015 roku Andrzej Duda. Okazało się, że brakować zaczęło go po 7 latach. Po wprowadzeniu embarga na import z Rosji ceny „czarnego złota” dla odbiorców indywidualnych wzrosły kilkukrotnie. Popchnęło to rząd do stworzenia dodatku węglowego w postaci 3000 zł dla gospodarstw domowych, które ogrzewane są węglem.
Jak się okazało, braki dostaw odczuwają także elektrownie węglowe. Do nieplanowanych wyłączeń bloków energetycznych doszło między innymi w elektrowniach Połaniec, Opole, Kozienice, Bełchatów oraz Turów. Zdaniem Janusza Piechocińskiego to efekt niekompetencji rządu PiS.
Rząd PiS winny kryzysu energetycznego? „Zablokowanie energetyki na lądzie”
Polski rząd lekceważył przez lata potrzebę transformacji energetycznej, tłumacząc że podstawą polskiego systemu powinien być węgiel. Odbiło się to mocno na Polakach, którzy z roku na rok, wskutek wzrostu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla, płacą coraz wyższe rachunki. Do tego doszły skutki wojny w Ukrainie: URE powiadomił rząd, że w przyszłym roku ceny prądu elektrycznego mogą wzrosnąć o 180 procent.
Janusz Piechociński w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski wskazał, że winę za wysokie ceny ponosi rząd, który w czasie swoich rządów nie zrobił praktycznie nic, żeby przestawić energetykę na odnawialne źródła energii, blokując ich rozwój i nie przystosowując sieci do ich zintegrowania.
- To kolejna odsłona tego samego serialu: ktoś nie myśli, ktoś nie liczy, ktoś nie analizuje, ktoś zapomina. W przyszłym roku będziemy mieli już osiem lat rządu PiS, który miał stabilne zaplecze parlamentarne, w poprzedniej kadencji miał większość i w Sejmie, i w Senacie, ma swojego prezydenta. Kiedy przełożymy to na realne działania w zakresie energetyki, to co widzimy? Nie udało się rozpocząć i zakończyć ani jednej dużej elektrowni, mamy zablokowanie energetyki na lądzie, najpierw przyspieszenie rozwoju w fotowoltaice, a teraz masowe odmowy przyjmowania prądu od prosumentów – podsumował działania rządu PiS Piechociński.
Sztandarowym przykładem działań PiS w sektorze energetyki była inwestycja w nowy węglowy blok energetyczny w elektrowni Ostrołęka. Po wydaniu ponad miliarda złotych niedokończoną budowlę rozebrano ze względu na brak perspektyw opłacalności. Mówiły o niej już analizy przygotowane na potrzeby rządów Platformy Obywatelskiej.
RadioZET.pl/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET