„Nie mamy dostatecznej ilości węgla”. Były wiceminister gospodarki ostrzega
- Na polskim rynku nie ma dostatecznej ilości węgla, odpowiedniego dla gospodarstw domowych i trudno go będzie dostać w krótkim czasie – mówi w rozmowie z reporterką Radia ZET Darią Klimzą były wiceminister gospodarki i ekspert górniczy Jerzy Markowski.
Węgiel będzie importowany na większą skalę. Premier Morawiecki właśnie polecił spółkom PGE i Węglokoks sprowadzenie do Polski łącznie 4,5 mln ton węgla, którym będą mogły palić gospodarstwa indywidualne.
Węgla może zabraknąć? Były wiceminister gospodarki ostrzega
- Węgiel, który do Polski trafia z importu, jest węglem użytecznym w energetyce. To jest miał. Nawet gdyby gdzieś w Mozambiku ładowali większe kęsy, to po wielu przeładunkach do polskiego składu dojedzie jako miał - mówi Radiu ZET były wiceminister gospodarki.
Zdaniem Markowskiego, polski rząd postanowił odejść od węgla, ale nie stworzył alternatywy. W tym samym czasie państwa poza Europą nie przejmowały się limitami CO2 i ciągle zwiększały wydobycie węgla kamiennego. - Świat wydobędzie ponad 8 miliardów ton węgla, najwięcej w historii i najdroższy węgiel w historii. 20 lat temu tona węgla kosztowała 30 dolarów, dzisiaj 360 dolarów. Wtedy mieliśmy dużo węgla i sprzedawaliśmy go tanio. Dzisiaj nie mamy odpowiedniej ilości węgla i musimy go drogo kupować - wyjaśnia ekspert górniczy w rozmowie z Radiem ZET.
Węgiel importowany z Rosji nadawał się do spalania w piecach domowych. Tzw. „gruby” węgiel stanowi tylko niewielką część polskiej produkcji.
Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET