Kiedy obniżka stóp procentowych? Glapiński podał termin
Cykl podwyżek stóp procentowych zbliża się do końca i niewykluczone, że w ostatnim kwartale przyszłego roku rozpocznie się ich obniżanie - powiedział w czwartek na konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
- W tej chwili zbliżamy się stopniowo do zakończenia naszego cyklu podwyżek stóp procentowych. Spodziewamy się, że w lecie inflacja się ustabilizuje i później zacznie wolno spadać. [...] Na pewno jesteśmy bliżej końca niż początku [...]. Jesteśmy na dosyć wysokim poziomie - powiedział szef NBP Adam Glapiński.
Obniżka stóp procentowych. Adam Glapiński podał nowe informacje
Prezes NBP zapowiedział, że pod koniec przyszłego roku może rozpocząć się obniżanie stóp procentowych.
- Mogę też z góry zapowiedzieć, że zgodnie z najnowszymi naszymi analizami, z zastrzeżeniem, przy przyjęciu założenia, że nie nastąpią niespodziewane wydarzenia, pod koniec przyszłego roku, w kwartale ostatnim przyszłego roku, być może będzie możliwość obniżenia stóp procentowych - powiedział Adam Glapiński.
Szef Narodowego Banku Polskiego dodał, że żywność będzie drożała na świecie i przez 2 lata nie ma od tego ucieczki. - Proszę pamiętać, że żadną polityką pieniężną NBP nie może wyregulować cen surowców na światowych rynkach. Może jednak zapobiec szokom cenowym. My jesteśmy nastawieni na to, aby ta inflacja nie trwała dłużej, niż wynika z tych szoków. To nie jest tak, że za każdym razem, gdy podnosimy stopy procentowe, to będzie spadała inflacja. To jest niemożliwe – oświadczył.
Glapiński na konferencji prasowej przyznał, że "inflacja w Polsce oczywiście jest taka sama, jak w innych krajach, naszej strefy geograficznej, naszego obszaru gospodarczego, którego jesteśmy częścią, całego świata". - Dążymy do trwałego obniżenia inflacji i w związku z tym obniżenia stóp procentowych, kiedy przyjdzie na to czas - zapowiedział. Szef NBP zwrócił jednocześnie uwagę, "że w tej chwili stopy nie są jakieś szczególnie wysokie, jeśli spojrzymy na ostatnie 20 lat naszej gospodarki".
Przypomniał, że inflacja, według wstępnego szacunku GUS w maju wyniosła 13,9 proc. - To jest, nie ukrywam, znacząco więcej, niż chcielibyśmy widzieć. Ale cały czas trzeba pamiętać o głównych przyczynach tego stanu rzeczy. Przede wszystkim w ostatnich kwartałach mieliśmy bardzo silne wzrosty cen surowców energetycznych, a ostatnio także silne wzrosty cen surowców rolnych na rynkach światowych. Niestety wojna w Ukrainie, wcześniej polityka gazowa Rosji - jeszcze przed wojną - oraz polityka energetyczna Unii Europejskiej - przede wszystkim stały wzrost cen energii elektrycznej - podbiły ceny wielu surowców. I to jest główna przyczyna inflacji - powiedział prezes NBP.
RadioZET.pl/PAP - Łukasz Pawłowski, Aneta Oksiuta
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET