`

Podwyżki cen, niskie płace i ryzyko blackoutu. Szykuje się fala protestów

Katarzyna Witwicka
2 min. czytania
07.10.2022 14:43
Obserwuj nas na Google

Polacy mają dość niepewności, jaką funduje im życie w kraju mierzącym się ze skutkami inflacji, wojny w Ukrainie i ograniczonego dostępu do surowców energetycznych. Fala protestów przybiera na sile. Samorządowcy już wyszli na ulice.

Protest samorządowców
fot. PAP/Andrzej Lange

Protest samorządowców przeciwko gospodarczej polityce rządu odbywa się pod hasłem „tylko ciemność". Lokalni włodarze protestują w centrum stolicy przeciwko rosnącym cenom energii i kosztom życia. - W momencie, gdy za naszą wschodnią granicą trwa wojna, a premier Mateusz Morawiecki negocjuje warunki energetyczne, mamy wzbudzanie niepokoi społecznych, dbanie tylko o swój partyjny interes - mówiła wicerzeczniczka PiS Urszula Rusecka, odnosząc się do protestu samorządowców w Warszawie. Na jednym proteście jednak się nie skończy.

Protesty antyrządowe. Polacy mają dość inflacji

„Wspólnoty lokalne nie powinny stawać przed dylematem czy skracać liczbę godzin lekcyjnych w szkołach, zamykać baseny, likwidować linie tramwajowe i autobusowe czy gasić latarnie na ulicach. Nie pozwólmy, żeby mieszkańcy i przedsiębiorcy musieli płacić za horrendalne i nieuzasadnione nadzwyczajne zyski spółek Skarbu Państwa” – pisano w zapowiedzi protestu. Organizatorem wydarzenia jest Ruch Samorządowy TAK! Dla Polski.

Posłanki PiS wicerzeczniczka partii Urszula Rusecka oraz Anna Kwiecień skrytykowały postawę samorządowców, jakoby ci mieli dzielić społeczeństwo.

- Ten protest, chcę mocno podkreślić, nie wiem czemu i komu ma sprzyjać. Na pewno nie polityce takiej, która powinna determinować i powinna być prowadzona w naszym kraju. Nie wiem, czy nie wspiera jednak działania (Władimira) Putina, którego celem jest wywołanie niepokojów w takim państwie przygranicznym, jakim jest nasz kraj, Polska - powiedziała Rusecka.

Redakcja poleca

Tymczasem na pierwszy tydzień listopada protest zaplanowali także związkowcy z Solidarności, którzy sprzeciwiają się cenom prądu i piszą o „ubóstwie energetycznym”.

Po dwóch turach rozmów z rządem Solidarność zdecydowała o zorganizowaniu 17 listopada protestu w Warszawie. W ocenie Związku propozycje rządu nie gwarantują skutecznej realizacji jego postulatów. – Nie szykujemy protestu przeciwko rządowi, ale na rzecz realizacji naszych postulatów szef Solidarności Piotr Duda.

Solidarność uzasadnia protest potrzebą pilnej reakcji na groźbę blackoutu, bankructwa firm i zubożenia społeczeństwa. Związek żąda realizacji trzech podstawowych postulatów: powstrzymania wzrostu cen energii, zapewnienia godziwych stawek w budżetówce i przyjęcia projektu emerytur stażowych.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET