Podwyżki dla polityków. Na co Sejm da posłom dodatkowe pieniądze?

2 min. czytania
13.04.2022 09:01
Obserwuj nas na Google

Sejm zatwierdził dodatkowe pieniądze dla polityków. Sprawdzamy, na co parlamentarzyści otrzymają podwyżki.

Podwyżki dla polityków. Na co Sejm da posłom dodatkowe pieniądze
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Pensje osób pełniących funkcje publiczne budzą emocje, szczególnie w kontekście informacji o podwyżkach zatwierdzonych przez Sejm. W kwietniu polscy parlamentarzyści dostali zgodę, aby wydawać więcej na służbowe mieszkanie. Przypomnijmy, że niedawno prezes brytyjskiego banku centralnego Andrew Bailey zaapelował, by mimo spadku wartości pieniądza nie starać się o duże podwyżki, bo doprowadzi to do wzrostu inflacji. 

Podwyżki dla polityków. Wyższe kwoty na hotele i apartamenty

Szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska podpisała 24 marca zarządzenie, w wyniku którego parlamentarzyści spoza Warszawy mają do dyspozycji miesięcznie 3,5 tys. zł na wynajem mieszkania. Formalnie dotyczy ono ustalenia miesięcznego kosztu zakwaterowania w hotelu sejmowym. Z innych przepisów wynika, że dokładnie taką sumę poseł może przeznaczyć na wynajęcie prywatnej kwatery. „Rzeczpospolita” podkreśla, że wskazana kwota już drugi raz poszła w górę w ciągu obecnej kadencji Sejmu. W styczniu 2017 r. wynosiła 2,5 tys. zł miesięcznie, a w styczniu 2020 r. wzrosła do 3 tys. zł.

Co jest przyczyną kolejnej podwyżki? Jarosław Zieliński z PiS, wiceszef Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych, w rozmowie z gazetą wskazał szybko rosnące ceny na warszawskim rynku nieruchomości, a także inflację. Według niego jest ona spowodowana różnymi czynnikami, w tym wojną w Ukrainie i wzrostem cen nośników energii; w górę poszedł realny koszt pobytu w hotelu sejmowym, co pociągnęło za sobą zwiększenie maksymalnej kwoty na najem kwatery na mieście.

To nie są mieszkania w najwyższym standardzie czy o dużej powierzchni. Po prostu takie są ceny - Jarosław Zieliński, wiceszef Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych

„Rzeczpospolita” przeanalizowała oferty najmu na warszawskim rynku nieruchomości. Zdaniem gazety oferowana przez Kancelarię Sejmu kwota znacznie przekracza koszty zwykłej kawalerki. Np. dokładnie 3,5 tys. zł życzy sobie agencja chcąca wynająć „bardzo ładny i wygodny apartament o powierzchni ok. 49 m2 obok domu handlowego Vitkac”, najbardziej luksusowego w stolicy. Z ogłoszenia wynika, że mieszkanie jest świeżo po remoncie i zostało zaaranżowane przez specjalistę od wnętrz. 3,2 tys. zł miesięcznie kosztuje z kolei „mieszkanie typu studio w nowoczesnym, luksusowym apartamentowcu przy ul. Chłodnej”. W ogłoszeniu czytamy, że lokal posiada wysoki standard wykończenia, taras, całkowicie nowe wyposażenie i umeblowanie" – pisze "Rz".

Redakcja poleca

Od wybuchu wojny w Ukrainie na warszawskim rynku zaczęło brakować mieszkań. Podwyżka może więc służyć zabezpieczeniu posłów przed wypowiedzeniem umów najmu – mówi dziennikowi Hanna Gill-Piątek z koła Polska 2050. Według niej nie zmienia to faktu, że nowa kwota jest naprawdę wysoka.

"A to nie pierwszy raz, gdy posłowie dostali podwyżki. Najbardziej przez nich wyczekiwaną była ta dotycząca uposażeń. Te ostatnie decyzją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w 2018 r. zostały obniżone z 10 tys. do 8 tys. zł brutto. Z uwzględnieniem diety posłowie zaczęli dostawać 10,5 tys. zł, choć w praktyce kwoty były znacznie wyższe" – czytamy w "Rz".

RadioZET.pl/PAP/”Rzeczpospolita”

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET