`

Polacy będą musieli pracować po nocach? Energia kosztuje wtedy mniej

2 min. czytania
25.08.2022 10:47
Obserwuj nas na Google

Polskie przedsiębiorstwa zaczynają mówić o przechodzeniu na nocny i weekendowy tryb pracy. Taryfy za energię są wtedy niższe – poinformował Wirtualną Polskę wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.

biurowce nocą
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Ceny nośników energii dla odbiorców biznesowych demolują dotychczasowe kalkulacje kosztów prowadzenia działalności. Od września taryfy za prąd elektryczny w taryfie C11 zostały podwyższone przez Tauron o 500 procent. Przedsiębiorstwa zmuszone są więc do szukania oszczędności – jednym z pomysłów jest zastąpienie dziennego systemu pracy nocnym.

Ośmiogodzinny dzień pracy może zmienić się ośmiogodzinną noc pracy – wynika z wypowiedzi Piotr Zgorzelskiego w programie „Tłit” Wirtualnej Polski Piotr Zgorzelski. Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że przedsiębiorcy sygnalizują w rozmowach przechodzenie na wykonywanie działalności w okresach, gdy taryfy są niższe: w nocy oraz weekendy.

Szykuje się praca w nocy i w weekendy. „Taryfa jest wtedy tańsza”

Ogromne podwyżki cen nośników energii, gazu ziemnego i prądu elektrycznego, coraz mocniej dają się we znaki europejskim i polskim przedsiębiorstwom. Właściciel małego sklepu wyliczył, że w związku z podwyższeniem cen energii elektrycznej o 500 procent rachunek do zapłacenia wzrośnie mu z 4000 zł do 14 000 zł miesięcznie.

Energia elektryczna jest najdroższa w dzień, gdy jest na nią największe zapotrzebowanie, i najtańsza w nocy oraz w weekendy, gdy zwyczajowo zużycie jest znacznie mniejsze. Elektrownie oferują wtedy prąd po niższych cenach, gdyż często – zwłaszcza w nocy – generują nadwyżki związane z koniecznością utrzymania ciągłej pracy bloków energetycznych.

W poszukiwaniu oszczędności przedsiębiorcy zaczynają coraz częściej mówić o przeniesieniu aktywności właśnie na okresy, gdy koszty zużywane energii są niższe. Tak ma wynikać z rozmów, jakie PSL prowadzi z przedsiębiorcami w całej Polsce.

Redakcja poleca

- Cena jednej megawatogodziny energii osiąga już 1800 zł, a gazu 800 zł. Która firma to wytrzyma? My rozmawiamy z przedsiębiorcami. Oni mówią, że przechodzą już na tryb nocny oraz sobotnio-niedzielny, bo taryfa jest tańsza – stwierdził Zgorzelski.

Zapytany, czy oznacza to, że polskie fabryki będą pracować nocami, wicemarszałek Sejmu odpowiedział, że „tak mówią przedsiębiorcy”.

- Chcą utrzymać zatrudnienie, nie mogąc zapłacić tak wysokich cen energii, które wzrosły czterokrotnie, przechodzą na tryb nocny i weekendowy. To są fakty - zaznaczył Piotr Zgorzelski.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET