`
Polski Ład
Polski Ład okazał się rządowym niewypałem
fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Soboń: nie jestem aż tak ślepy, żeby nie zauważyć wad w Polskim Ładzie

01.07.2022 15:08

Polski Ład z początkiem lipca przechodzi rewolucję. Wiceminister finansów Artur Soboń mówi w podcaście „Biznes. Między wierszami” w RadioZET.pl, że część przepisów miała istotne wady, a nawet była konstytucyjnie wątpliwa. Odpowiada też na pytania dotyczące zasadności zmiany przepisów podatków w trakcie roku oraz wątpliwości związanych z dualizmem zaliczkowym. Zdradza także, czy planuje kolejne wersje zmian podatkowych.

Agnieszka Zaręba: Gdyby mógł Pan cofnąć czas do połowy maja 2021 roku i wprowadzić swoje zmiany w Polskim Ładzie to czy dużo inaczej wyglądałby dzisiaj ten dokument?

Artur Soboń: Pewnie byłby on bliższy temu rozwiązaniu, które dzisiaj wprowadzamy. Te dedykowane dla określonych grup podatników sposoby korekty podatków dół, czyli tzw. ulga dla klasy średniej to jednak zły pomysł. To nie tylko komplikuje system i jest niezrozumiałe, ale też działa w nieprzewidywalny sposób. Podatnicy nie mają każdego miesiąca takich samych dochodów, nie mogą być pewni, jakie dochody otrzymają w ciągu roku i mówienie „od .. do” w podatkach jest bez sensu. 

Przyjrzyjmy się konkretnym zmianom. Rząd zapowiedział obniżenie stawki podatku PIT obowiązującego w pierwszym przedziale skali podatkowej z 17 do 12 proc. Jak ten proces wygląda w praktyce?

Mówimy o pięciu punktach procentowych. W praktyce to oznacza, że przy zaliczkach podatkowych na podatek stosujemy do 120 tys. zł stawkę w wysokości 12 proc. W związku z tym kwota zmniejszająca miesięczny podatek wynosi 300 zł i o tyle tego podatku płacimy każdego miesiąca mniej w skali roku. Skutki tych zmian podatkowych za pierwsze półrocze zobaczymy dopiero w rozliczeniu rocznym.

Druga kwestia to uchylenie ulgi dla klasy średniej. Według uzasadnienia projektu wprowadzane są równie nowe rozwiązania, ale równocześnie uchylane nieatrakcyjne według podatników przepisy. To wątek, któremu musieliście poświęcić sporo czasu?

Tak, ponieważ gdy coś jest w systemie podatkowym nazywane ulgą, to wydaje się, że jest to korzystne dla podatnika i rządowi wara od tego, żeby cokolwiek tutaj psuć i ruszać. W trakcie roku podatkowego nie można tego robić, ale to rozwiązanie miało swoje istotne wady i myślę, że co do tego wszyscy się zgadzają. Ta obniżka podatku na skali, którą zaproponowaliśmy, konsumuje korzyści z ulgi dla klasy średniej. 

Co powiedziałby pan osobom, które mają obawy, że przepisy podatkowe zmieniają się w trakcie roku? 

To nie jest sytuacja standardowa ani komfortowa także dla mnie. To nie jest sytuacja łatwa dla tych wszystkich, którzy się podatkami zajmują, bo mają po prostu więcej pracy. To jest ten moment, w którym przecinamy chaos polegający na dualizmie zaliczkowym i na tych skomplikowanych rozwiązaniach, które częściowo były wprowadzone po 1 stycznia. Był też szereg dobrych rozwiązań i na pewno nadużyciem jest mówienie o tym, że w roku 2022 będziemy mieli kilka systemów podatkowych. To jest nieprawda, bo za cały rok 2202 rozliczymy się w oparciu o ten system podatkowy, który w tej chwili obowiązuje w zaliczkach. Od lipca będzie jednolity system zaliczek, więc być może tych zmian jest dużo, ale to jest ta zmiana, która ucina te wszystkie sytuacje, które budziły wątpliwości, o których mówili księgowi i osoby zajmujące się podatkami.

Wątpliwości budził także m.in. dualizm zaliczkowy. 

Polegał on na tym, że można sobie było wybrać zaliczkę dla siebie korzystniejszą, bazując na przepisach z obecnego albo ubiegłego roku. Była także opcja wybrania miksu, jeśli miało się kilka tytułów. Na koniec roku przy rozliczeniu ze wszystkich dwunastu miesięcy dojdzie do dużej dopłaty. To jest sytuacja, w którą państwo nie chciałoby wpychać podatników. Podatki powinny być, jeśli chodzi o zaliczki, adekwatne do faktycznych zobowiązań.

To jest ten moment, w którym przecinamy chaos polegający na dualizmie zaliczkowym i na tych skomplikowanych rozwiązaniach, które częściowo były wprowadzone po 1 stycznia

A na jakie zmiany powinny przygotować się polskie rodziny i opiekunowie dzieci małoletnich?

Po pierwsze kwota dziecka pracującego, która pozwala na skorzystanie ze wszystkich preferencji, znacznie wrośnie. Jest to zmiana z nieco ponad 3 tys. zł na ponad 16 tys. zł. Samotni rodzice mają możliwość wspólnego rozliczania się z dzieckiem w zamian za „Ulgę 1500”, która była Polskim Ładzie. Mamy dodatkowo kwotę wolną z tytułu renty rodzinnej, PIT 0 przy zasiłku macierzyńskim oraz zwolnienie ze składek przy niskich dochodach. Są także np. dodatkowe stypendia dla uczniów. To szereg drobnych, ale ważnych dla rodziny pozytywnych rozwiązań. 

Pojawiają się informacje dotyczące zmian w zakresie zwolnień przedmiotowych i zmian o charakterze porządkowym. Co to oznacza?

Jest to na przykład uszczelnienie tak zwanej ulgi na zabytki, która była mocno komentowana. Część zmian wynika z tego, że one były wątpliwe konstytucyjnie np. ulga abolicyjna. W związku z tym, że one jeszcze w praktyce nie weszły w życie, bo tamte terminy były późniejsze, no to w ogóle się z tego wycofaliśmy. Trybunał Konstytucyjny miałby swoją pracę do wykonania, bo wiedzieliśmy o wniosku, który miał być złożony, więc stąd też takie zmiany, które zmniejszają biurokrację.

Artur Soboń
Artur Soboń
fot. Beata Zawadzka/East News
Artur Soboń
Fot. Beata Zawadzka/East News
Artur Soboń

Politycy rzadko przyznają, że wprowadzone przez nich rozwiązanie miało wady, że coś było złym pomysłem czy, jak pan wspomniał, że były wprowadzone wątpliwe zmiany konstytucyjne. To element jakiejś strategii? 

Nie stosuję tutaj żadnej taktyki, tylko mówię, jak jest. Jeśli coś jest wątpliwe, to trzeba to przyznać, a następnie usunąć lub poprawić. Tak to wygląda w kwestii podatków. Ja mam rzeczywiście od wielu lat wadę wzroku, ale nie jestem aż tak ślepy, żeby nie zauważyć tych wad, które były w Polskim Ładzie.

Czy Polski Ład 2.0. to ostateczna wersja dokumentu? Czy w przyszłości będą jeszcze kolejne wersje, np. 3.0, 4.0, itp.? 

Nie zakładam w najbliższym czasie zmian w podatku PIT. Zawsze żartuje sobie, że jeśli byłyby konieczne, to pewnie ktoś inny by już je wdrażał. A tak mówiąc serio, to nie widzę takiej potrzeby. System musi się ustabilizować. Gdy przychodziłem do Ministerstwa Finansów, to wszyscy mówili, że chodzi o naprawę Polskiego Ładu, co było nie do końca prawdą. Ja przyjąłem taką filozofię, że myślimy długofalowo, również o kolejnych latach, a nie tylko o 2022 roku.

Nie zakładam w najbliższym czasie zmian w podatku PIT 

Czy w takim razie miał pan obawy przed objęciem stanowiska wiceministra? Pana poprzednicy, którzy zajmowali się Polskim Ładem, stracili swoje posady.

Ja mam cały czas liczne obawy, bo to nie jest rozwiązanie idealne. To jest rozwiązanie, które na pewno dla wielu podatników będzie nie do końca zrozumiałe. Dla przykładu weźmy sytuację, w której do zwrotu na umowach zleceniach będą duże kwoty nadpłaty. To też nie jest okej. Dzisiaj mamy wysoką inflację, ludzie by chcieli od razu dostać wyższe wynagrodzenia i więcej środków do kieszeni, więc ja na pewno tutaj nie uważam, aby udało się stworzyć coś, co jest urzędowym wzorcem. Jest to po prostu lepszy system niż ten, który był po 1 stycznia 2022. Będę bronił faktu, że jest korzystniejszy niż system podatkowy w 2021 roku. 

Pierwsza wersja Polskiego Ładu była skomplikowana. Nawet pan przyznał, że potrzebował dwóch miesięcy, żeby ją przeanalizować, a podatnicy nie wiedzieli skąd czerpać wiedzę. A jak jest teraz? Gdzie przeciętny Kowalski może sprawdzić, jak zmieni się jego sytuacja podatkowa od lipca?

Podatki.gov.pl to jest strona, na której są wszystkie informacje dla podatników. Dodatkowo prowadzimy webinary, spotkania z ekspertami, pokazujemy wszystkie skutki i odpowiadamy na pytania.

Artur Soboń - obecnie wiceminister finansów (od 2022 r.). Od momentu przejęcia władzy przez PiS funkcję sekretarza stanu pełnił w pięciu różnych resortach m.in. Ministerstwie Aktywów Państwowych. Od 2015 r. sprawuje mandat poselski. Pochodzi ze Świdnika (woj. lubelskie), gdzie pracował m.in. w urzędzie miasta.

Agnieszka Zaręba Radio ZET
Agnieszka Zaręba

Dziennikarka ekonomiczna, redaktorka i konferansjerka. Specjalizuje się w tematyce finansów, biznesu i inwestowania. Laureatka Nagrody Dziennikarskiej konkursu Pracodawca Godny Zaufania. Prowadzi podcast "Biznes. Między Wierszami", pisze artykuły i relacjonuje w kanałach Radia ZET najważniejsze wydarzenia gospodarcze. Misją jej działalności jest edukacja ekonomiczna, udziela się w środowisku inwestorów indywidualnych. Prowadzi i moderuje debaty rynkowe, kongresy gospodarcze oraz konferencje biznesowe. Dobrze odnajduje się w sytuacjach kryzysowych, co potwierdza certyfikat MON, nadany na szkoleniu w jednostce wojskowej. Prywatnie kocha sport, podróże i odkrywanie świata. Posiada uprawnienia ratownika wodnego, sędziego pływania i ratownika medycznego.

KONTAKT:

E-mail: agnieszka.zareba@radiozet.pl

LinkedIn: @Agnieszka Zaręba

Instagram:  @agnieszkazarebaofficial

X: @pressagnes

Więcej:  https://biznes.radiozet.pl/tags/kategoria/redakcja/agnieszka-zareba

logo Tu się dzieje