Rosyjskie firmy tracą pracowników przeciwnych wojnie z Ukrainą
Pracownicy rosyjskich firm, którzy pochodzą z innych krajów i nie popierają działań militarnych Wladimira Putina, zwalniają się z pracy. Najczęściej są to osoby zatrudnione na managerskich stanowiskach, które są przeciwne wojnie Rosji i Ukrainy.
Wojna na Ukrainie wprowadza zmiany na rynku pracy. Cudzoziemcy w ramach sprzeciwu wobec ataku militarnego odchodzą z rosyjskich firm, a Narodowy Bank Polski planuje dokonanie operacji finansowej, która ma wesprzeć ukraiński bank centralny.
W dniu wybuchu wojny na Ukrainie managerowie z innych krajów w ramach protestu zwalniają się z pracy w rosyjskich instytucjach. Są wśród nich również byli politycy państw unijnych, którzy zasiadali w radach nadzorczych w państwowych spółkach.
Rosyjskie firmy tracą pracowników przeciwnych wojnie z Ukrainą
Portal gospodarczy RBK poinformował, że wśród osób porzucających pracę z powodów ideologicznych są m.in. były premier Finlandii Aho Esko Tapani, który odchodzi z Sbierbanku, największego detalicznego banku rosyjskiego, a także były premier Włoch Matteo Renzi, który opuścił radę dyrektorów firmy Delimobil, rosyjskiego serwisu carsharingowego.
Z Rosyjskich Kolei Państwowych (RŻD) rezygnuje były kanclerz Austrii Christian Kern. Były polityk, który kierował kolejami austriackimi. Powiedział on w rozmowie z dziennikiem "Der Standard", że rezygnację złożył w czwartek (24 lutego 2022) rano.
- Od dzisiejszego dnia RŻD rzeczywiście stały się częścią logistyki wojennej - powiedział Kern i podkreślił, że łączy się w myślach "z ofiarami tej bezmyślnej agresji" na Ukrainę.
RadioZET.pl/PAP/RBK/"Der Standard"
WOJNA NA UKRAINIE. NA ŻYWO
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET