Specjalne oznaczenie dla produktów z Rosji? Polacy wiedzieliby, czego nie kupować
Każdy rosyjski produkt ma zostać oznakowany w widoczny sposób flagą tego kraju, tak by Polacy wiedzieli, czego nie kupować. Takie zmiany w ustawie Prawo przedsiębiorców chcą wprowadzić szybko posłowie.
Wojna w Ukrainie zmieniła postrzeganie Rosji na całym świecie. Kraje demokratyczne wprowadziły sankcje celujące w rosyjską gospodarkę, inicjatywy mające uderzyć w ekonomię agresora wprowadzają także oddolnie przedsiębiorstwa. W Polsce wiele sieci handlowych, na przykład Biedronka, zdecydowała się na usunięcie ze sprzedaży produktów pochodzących z Rosji.
- Wystarczy nie kupować od Rosjan, by doprowadzić ten kraj do upadku – wskazał w rozmowie z RadioZET.pl Piotr Arak, szef PIE. Żeby prowadzenie osobistej wojny gospodarczej było łatwiejsze, posłowie chcą zobowiązać przedsiębiorców do wyraźnego znakowania rosyjskich produktów.
Rosyjskie produkty z wyraźnym oznaczeniem? Posłowie proponują zmianę prawa
Projekt zmiany ustawy to inicjatywa ponadpartyjna: podpisy pod proponowanym prawem złożyli przedstawiciele Porozumienia, Kukiz'15 i Polska 2050. Parlamentarzyści liczą na to, że ich pomysł zostanie poparty także przez inne siły polityczne w Sejmie.
Do poselskiego projektu zmiany ustawy „Prawo przedsiębiorców” dotarł serwis money.pl. W dokumencie zapisano zobowiązanie sprzedawców do widocznego, dodatkowego oznaczania towaru lub jego opakowania grafiką flagi Rosji.
Takie rozwiązanie, jak poinformował Michał Wypij z Porozumienia, ma ułatwić unikanie zakupu rosyjskich produktów.
W ten sposób chcemy pomóc zwykłym konsumentom w bojkotowaniu rosyjskich towarów. Oznaczenia artykułów nie dla wszystkich są czytelne, a chodzi przecież o świadome podejmowanie decyzji. Musimy zdawać sobie sprawę, że teraz kupowanie rosyjskich produktów oznacza wspieranie machiny wojennej Władimira Putina, która morduje dzieci na Ukrainie.
- W tej sytuacji liczy się każda chwila, mam nadzieję, że proponowane przepisy zostaną poparte także przez inne kluby – dodał poseł. Inne sejmowe formacje sygnalizują wstępnie poparcie dla projektu ustawy.
Wątpliwości dotyczące realności stosowania nowego obowiązku przedstawił za to poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnecki. - Ideę wspieram i rozumiem, ale obawiam się, że to może nie mieć realnego przełożenia na rzeczywistość. Chodzi oczywiście o względy praktyczne, bo jak oznaczyć np. sprowadzane z Rosji paliwa? – dociekał parlamentarzysta.
Trwa wojna w Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.
RadioZET.pl/money.pl
Wojna w Ukrainie na żywo:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET