Specustawa o pomocy Ukraińcom z wrzutką o bezkarności urzędników

2 min. czytania
08.03.2022 11:37
Obserwuj nas na Google

Specustawa o pomocy Ukraińcom uciekającym przed wojną miała zapewnić uchodźcom nowy start w Polsce. PiS przy okazji uchwalania pilnej i niezbędnej w obliczu konfliktu za wschodnią granicą ustawy dorzucił do niej przepis, gwarantujący bezkarność urzędników. Taki sam zapis pojawił się już w projekcie ustawy covidowej.

Wrzutka do ustawy o pomocy uchodźcom
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Wojna w Ukrainie wymaga pilnych działań rządu. Do takich należy przyjęcie specustawy, która umożliwi uchodźcom z Ukrainy pobyt w Polsce, dostęp do rynku pracy, edukacji, świadczeń socjalnych czy służby zdrowia.

Do tak istotnej dziś ustawy PiS dopisał – niemal słowo w słowo – nieuchwalone dotąd przepisy, zapewniające przedstawicielom tej partii bezkarność za ewentualne łamanie prawa i dyscypliny finansów publicznych podczas pandemii koronawirusa – poinformował Onet. Oto „wrzutka” w specustawie ukraińskiej i reakcja ekonomistów i polityków na działanie partii rządzącej.

Bezkarność urzędników? Premier odpowiada: to nie ma nic wspólnego z korupcją

W art. 71 aktu czytamy, iż „nie popełnia przestępstwa sprawca, w szczególności pracownik samorządowy zatrudniony na podstawie wyboru, czynu zabronionego (…) oraz nie stanowi naruszenia dyscypliny finansów publicznych czyn”, jeżeli wystąpił on w konkretnych okolicznościach. Do takich zaliczono wojnę na terenie kraju UE, NATO lub innego państwa graniczącego z Rzecząpospolitą Polską.

Jak przypomniał Onet, taki zapis pojawił się już w projekcie specustawy covidowej. Już wówczas PiS posądzony był o próbę zatuszowania „przekrętów” dotyczących np. zakupu respiratorów czy organizacji wyborów prezydenckich. „Kiedyś w ustawie pandemicznej, a teraz w ustawie o pomocy Ukraińcom. Znowu to samo. Niedobrze się robi” – skomentował na Twitterze Donald Tusk.„Wrzutka” do ustawy pociągnęła za sobą falę komentarzy. Politycy, ekonomiści i prawnicy piszą o „bezkarności plus” i zarzucają władzy usprawiedliwianie błędów i ewentualnych przekrętów finansowych.

Do sprawy podczas konferencji prasowej odniósł się sam premier Mateusz Morawiecki. Jak mówił, podobne zapisy obowiązują w wielu innych krajach Europy. – Są one po to, by dać możliwość działania urzędnikom i funkcjonariuszom - podkreślił Mateusz Morawiecki. - Nie ma on nic wspólnego z jakimkolwiek działaniem o charakterze korupcyjnym - dodał.

Zobacz też:  Wojna w Ukrainie na żywo

Proszę się zastanowić nad tym, jak wygląda działanie w sytuacji kryzysowej. Otóż bardzo wielu samorządowców, także samorządowców z Platformy Obywatelskiej, prosiło nas o włączenie następującego przepisu. Przepisu, który można porównać do działania na przykład strażaka. Strażak, żeby ratować życie dziecka, musi wyłamać drzwi, wybić szybę, czy ma się zastanawiać, czy warto wybić szybę i wyłamać drzwi, żeby ratować życie ludzkie? No chyba nie - Mateusz Morawiecki

- Nie ma to nic wspólnego - i adresuję to moje zdanie przede wszystkim do opozycji, która próbuje w bardzo nieładny, nieuczciwy sposób narzucać inną narrację - z jakimkolwiek działaniem o charakterze korupcyjnym - podkreślił Morawiecki.

RadioZET.pl/Onet.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET