`

Tak można zatankować taniej. Nieoczekiwana szansa dla kierowców

3 min. czytania
12.10.2022 11:47
Obserwuj nas na Google

- Ze względu na szybkie tempo podwyżek może w Polsce wystąpić zróżnicowanie cen paliw na poszczególnych stacjach – powiedział RadioZET.pl Rafał Zywert, analityk rynków finansowych w spółce Reflex. Koszt tankowania może różnić się nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze.

pistolet do tankowania przed dystrybutorem
fot. PIOTR JEDZURA/REPORTER/East News

Ceny paliw zaczęły na początku października gwałtownie rosnąć – z danych analityków Reflex wynika, że w ciągu tygodnia olej napędowy zdrożał o niemal 1 zł na litrze, benzyna zaś stała się droższa o 50 groszy. Koszt zakupu w hurcie rósł z dnia na dzień – oznacza to, że stacje, które zaopatrzyły się w poniedziałek, mogą sprzedawać paliwa znacznie taniej, niż te, które dostawę otrzymały w piątek.

- Ze względu na szybkie tempo podwyżek może w Polsce wystąpić zróżnicowanie cen paliw na poszczególnych stacjach. W przypadku oleju napędowego może się zdarzyć, że uda się zatankować na przykład za 7,90 zł, podczas gdy na innych trzeba będzie płacić już 8,20-8,30 zł za litr. To zróżnicowanie wynika z dat przyjmowanych dostaw i już pod koniec zeszłego tygodnia na pylonach konkurencyjnych stacji widać było różnice sięgające nawet 60-70 groszy na litrze – powiedział nam Rafał Zywert, analityk rynku paliw.

Paliwo zdrożało, ale wciąż można go kupić taniej. Ceny się jednak uśrednią

Paliwo drożało w dniach 3-10 października tak szybko, że ceny dla stacji paliw zmieniały się z dnia na dzień. Oznacza to, że stacje, które otrzymały dostawy oleju napędowego i benzyny później w tygodniu, musiały zapłacić za niego wyraźnie więcej. To przełożyło się na ceny dla klientów końcowych.

- Jeżeli paliwo dostarczono w piątek lub sobotę, to cena dla klienta sięgała 7,90 zł. Stacje sprzedające paliwo z dostawy wcześniejszej o 5 dni mogła sobie pozwolić na cenę dużo niższą. Te różnice będą powoli zanikały i na większości stacji ceny diesla będą oscylować wokół 8 zł za litr. Obecnie stacje, kupując olej napędowy od dostawców, muszą płacić za niego właśnie około 8 zł – poinformował Zybert.

W najbliższej przyszłości paliwo będzie niestety tylko drożeć. 8 zł to cena, jaką stacje płacą obecnie za litr diesla hurtowo - po doliczeniu marży dla klienta końcowego musi być ona zauważalnie wyższa.

Redakcja poleca

- W tej chwili w najgorszej sytuacji są kierowcy tankujący olej napędowy, między 3 a 10 października cena hurtowa diesla wzrosła o 92 grosze netto na litrze, a benzyny około 50 groszy na litrze. Dlatego w kraju widzimy już ceny diesla powyżej 8 zł za litr. Być może jet szansa, żeby średnia cena krajowa ukształtowała się na poziomie 8 zł za litr oleju napędowego, natomiast zaskoczeniem nie powinny być ceny na poziomie 8,20-8,30 zł za litr. Dziś cena zakupu diesla na stacje to poziom około 8 zł za litr, dlatego wiele stacji paliw musiało całkowicie zrezygnować ze swojej marży i sprzedawać paliwo ze stratą, bo nie byłoby w stanie sprzedawać je w cenach konkurencji, która zakupu paliwa dokonała wcześniej, po niższych cenach – zaznaczył Rafał Zywert.

Kierowcy chcący oszczędzić powinni więc sprawdzić ceny paliw na mniejszych stacjach, na których ruch jest nieco mniejszy. Jest szansa, że mają one jeszcze w ofercie paliwo kupione tydzień wcześniej, po znacznie niższych cenach.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET