Wojna a polska gospodarka. Ceny w górę, jest reakcja rządu

Katarzyna Witwicka
2 min. czytania
03.03.2022 13:08
Obserwuj nas na Google

Wojna w Ukrainie wpływa także na polską gospodarkę. Sankcje mogą odbić się, chociażby na cenach ropy, a to pociągnie za sobą kolejną falę drożyzny. Rząd zadeklarował, że postara się przedłużyć czas obowiązywania tarczy antyinflacyjnej.

Patkowski o wydłużeniu tarczy
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Tarcza antyinflacyjna miała być reakcją na postpandemiczną, rekordowo wysoką inflację. Tymczasem wojna za wschodnią granicą i sankcje unijne dla Rosji mogą sprawić, ze ceny w Polsce wzrosną. Mowa nie tylko o rosyjskim gazie czy ropie. Jedna podwyżka pociągnie za sobą kolejne.

- Ze względu na wahania kursu złotego i na wzrost cen ropy sytuacja jest trudna. Rząd może odpowiednio zareagować, jeśli chodzi o zmiany lub wydłużenie działania tarcz - powiedział w czwartek w Sejmie wiceminister finansów Piotr Patkowski.

Tarcza antyinflacyjna potrzebna na dłużej. Jest deklaracja rządu

Wiceminister finansów Piotr Patkowski pytany w Sejmie o skutki tarczy antyinflacyjnej, odpowiedział, że „sytuacja jest wyjątkowo trudna”.

Redakcja poleca

Obniżka akcyzy na paliwo czy podatku VAT na niektóre produkty w sklepach może bowiem nie zrekompensować fali drożyzny, która może być konsekwencją sankcji wobec Rosji. Wiceminister przyznał, że obecna sytuacja, ze względu na wahania kursu złotego i na wzrost cen ropy, jest trudna.

Ale to też będzie powodować odpowiednie reakcje rządu, jeśli idzie o zmiany lub wydłużenia czasu działania tarcz - Piotr Patkowski

Pierwsza tarcza, dotycząca obniżek stawek akcyzy na paliwa i nośniki energii, została wprowadzona pod koniec ubiegłego roku, druga zaś, związana z redukcją VAT, została wprowadzona w lutym i ma działać do 31 lipca bieżącego roku.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET