Ustawa o zakazie handlu do kosza? Związkowcy: wystarczy podnieść pensje

2 min. czytania
01.02.2022 09:03
Obserwuj nas na Google

1 lutego 2022 roku wchodzą w życie przepisy zaostrzające zakaz handlu. Związkowcy są przekonani, że nowelizacja jest zbędna. Wystarczyłoby wprowadzić dodatki za niedzielną pracę.

Zakaz handlu w niedzielę zaostrzony
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Zakaz handlu w niedzielę został zaostrzony.  Od 1 lutego 2022 roku obowiązują surowsze przepisy zakazujące handlu w niedziele.

Zdaniem Piotra Szumlewicza, przewodniczącego Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa nowelizacja prawa jest zbędna. Wystarczyłoby za niedzielną pracę płacić przynajmniej dwa razy więcej.

Zakaz handlu zaostrzony

Zmiany w zakazie handlu od 1 lutego 2022 roku spowodują, że sprzedawcy będą mogli prowadzić niedzielny biznes w praktyce tylko w niedziele handlowe. Do tej pory ustawowe niedziele handlowe nie miały większego znaczenia dla największych sieci handlowych, gdyż w praktyce mogły prowadzić biznes w każdą niedzielę. Podmioty te często korzystały z wyjątku „na placówkę pocztową”. Wystarczyło, że sieci handlowe rozszerzyły ofertę o możliwość przyjmowania i nadawania paczek, by móc otworzyć sklepy w niedziele objęte zakazem handlu.

Redakcja poleca

Obecnie korzystanie z wyjątków od zakazu handlu umożliwi jedynie przychód na poziomie minimum 40 proc. przychodów z tytułu takiej działalności.

Zgodnie z nowelą, w niehandlowe niedziele duże sklepy zatrudniające pracowników nie będą mogły działać pod pretekstem świadczenia usług pocztowych, jeśli przychody z tej działalności będą stanowić mniej niż 40 proc. przychodów ze sprzedaży danej placówki.

Redakcja poleca

Nowelizacja wprowadza określenie "przeważająca działalność", które oznacza rodzaj przeważającej działalności wskazany we wniosku o wpis do krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej, jeżeli działalność ta jest wykonywana w danej placówce handlowej i stanowi co najmniej 40 proc. miesięcznego przychodu ze sprzedaży detalicznej.

Dla dużych sieci handlowych to bariera uniemożliwiająca działalność w niedzielę. Podmioty te będą musiały zadowolić się 7 niedzielami handlowymi w 2021 roku:

Fot.

Przewodniczący ZA Piotr Szumlewicz uważa, że „ustawa o handlu w niedziele od początku była bublem prawnym i drobne zmiany jej nie naprawią”. 

Wbrew retoryce części jej obrońców ustawa jest szkodliwa dla pracowników i klientów. Nie chodzi w niej wcale o zakaz handlu w niedziele, lecz o wsparcie dla małych sklepów, w których ceny są najwyższe, a warunki pracy najgorsze - Piotr Szumlewicz

Zdaniem związkowców przepisy są nieprecyzyjne i absurdalne. - Czy supermarkety będą mogły funkcjonować w niedzielę, gdy bardzo rozbudują swój dział cukierniczy? W praktyce ustawa zakazywała handlu jedynie w galeriach handlowych i hipermarketach, gdzie warunki pracy są znacznie lepsze niż w małych sklepach, a ceny towarów niższe. Ponadto trudno pojąć, dlaczego zdaniem ustawodawcy pracownik supermarketu bardziej potrzebuje wolnej niedzieli niż pracownik sklepu z dewocjonaliami – stwierdza Szumlewicz.

Zdaniem związkowców miejsce ustawy o zakazie handlu jest w koszu. Związkowa Alternatywa pisze, iż przepisy są niespójne, nielogiczne, niesprawiedliwe i szkodliwe zarówno dla sprzedawców, jak i dla konsumentów. Związek proponuje wprowadzenie dodatku za pracę w niedzielę.

- Proponujemy, by za pracę w niedziele wszystkie placówki handlowe musiały wypłacać co najmniej 2,5 razy wyższe wynagrodzenia niż za pracę w dni powszednie. W ten sposób w niedziele otwarte byłyby tylko te sklepy, które znacznie podniosłyby płace dla pracowników. Wszystkie inne placówki pozostałyby zamknięte – podsumował Piotr Szumlewicz.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET