- Lear Corporation rozpoczyna grupowe zwolnienia w zakładzie w Polsce
- Amerykański gigant zwolni kilkaset osób z zakładu w Pikutowie
- Redukcja zatrudnienia potrwa aż do marca 2025 roku
- Powodem zwolnień jest przenoszenie produkcji do Afryki
Amerykański gigant zaczyna zwolnienia
Już w najbliższych tygodniach pracownicy amerykańskiej korporacji Lear Corporation, zajmującej się produkcją siedzeń, komponentów elektronicznych i oprogramowania dla sektora motoryzacyjnego, zostaną zwolnieni w ramach grupowej redukcji.
Przez Polskę przetacza się fala zwolnień grupowych, a Lear także nie zdołał tego uniknąć. Już z początkiem grudnia rozpocznie się proces zwolnień, w którym pracę straci kilkaset osób z zakładu w Pikutkowie w województwie kujawsko-pomorskim.
Lear Corporation zatrudnia w Polsce blisko 9 tys. osób
Lear Corporation działa w Polsce już od 25 lat. Obecnie międzynarodowy gigant branży technologii motoryzacyjnych ma w naszym kraju aż osiem zakładów produkcyjnych oraz trzy centra techniczne, w których pracuje około 9 tys. osób.
O zwolnieniach w Lear Corporation media informowały jeszcze w marcu tego roku. Wiadomo było, że powodem redukcji ma być przeniesienie produkcji z Pikutowa do Tunezji. Początkowo zakładano, że redukcja obejmie nawet 90 proc. załogi. Teraz liczby nieco się zmniejszyły, ale — jak informuje biznes.interia.pl — cześć pracowników już sama odeszła.
Zwolnienia ruszają w grudniu
Z dostępnych informacji wynika, że redukcja rozpocznie się na początku grudnia i obejmie trzy grupy pracowników: umysłowych oraz pośrednio i bezpośrednio produkcyjnych. Proces odbywać się będzie etapami. W grudniu zwolnionych zostanie 147 osób, a w styczniu i w lutym odpowiednio 114 i 283 pracowników. Zakończenie zwolnień nastąpi w marcu i wtedy też posadę pożegnają 64 osoby.
Źródło: Radio ZET/biznes.interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET