- Co najmniej 70 proc. nowych aut kupowanych w Polsce stanowią samochody firmowe.
- Od nowego roku wchodzą zmiany w przepisach, dotyczące możliwości odliczania kosztów samochodów w działalności gospodarczej.
- Zmiany wynikają z unijnych wymogów dotyczących elektromobilności i redukcji emisji dwutlenku węgla.
Zmiany podatkowe w odliczaniu aut spalinowych
Przedsiębiorcy mają prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych przy zakupie aut firmowych. Od 1 stycznia 2026 roku zmianie ulegnie wysokość limitów odpisów amortyzacyjnych dla samochodów osobowych. Będzie to pierwsza aktualizacja od 2018 roku i choć przez te kilka lat wartość samochodów znacznie wzrosła, to jednak zmiany nie będą jednoznacznie korzystne. Wszystko dlatego, że zmiany mają sprawić, że zakup czy leasing samochodu z silnikiem spalinowym będzie po prostu mniej opłacalny podatkowo. Nowe stawki zostały ustalone jeszcze w 2021 roku wraz z nowelizacją ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych i będą one zależne także od emisji spalin przez dane auto.
Zgodnie z obowiązującymi stawkami limity obliczeniowe wynoszą:
- 150 tys. zł dla aut z napędem spalinowym,
- 225 tys. zł dla samochodów elektrycznych.
Nowe limity odliczeń odpisów amortyzacyjnych w 2026
Od 2026 roku będą trzy grupy stawek i nowe limity. Najwyższe odliczenia przewidziane są dla samochodów osobowych z napędem elektrycznym, także z ogniwami wodorowymi. Kolejny limit przewidziano dla aut osobowych, których średnia emisja CO2 wynosi mniej niż 50 g/km, a ostatnią grupą są auta osobowe, których średnia emisja CO2 wynosi więcej niż 50 g/km. Odliczenia te wynoszą odpowiednio:
- 225 tys. zł — dla samochodów osobowych z napędem elektrycznym, także z ogniwami wodorowymi,
- 150 tys. zł — dla samochodów osobowych ze średnią emisją CO2 poniżej niż 50 g/km,
- 100 tys. zł — dla samochodów osobowych ze średnią emisją CO2 od 50 g/km.
Te auta najmniej korzystne dla przedsiębiorców
Jak widać, zakup czy leasing samochodów o najwyższej emisji CO2 wiązać się będzie z najniższym limitem odpisów amortyzacyjnych, co wpłynie na zmniejszenie kwot w kosztach podatkowych, a to z kolei przełoży się na konieczność zapłacenia wyższych podatków. O zmianach tych, jako "cichej pułapce" na przedsiębiorców, mówiło się już od dawna. W portalu bankier.pl wypowiedział się na ten temat Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt. Podsumował, na czym ta pułapka polega. — (...) przedsiębiorca kupuje samochód spalinowy za 250 tys. zł. W kosztach uzyskania przychodu może ująć tylko 100 tys. zł. Po kilku latach sprzedaje pojazd za 150 tys. zł i zapłaci podatek dochodowy od całej tej kwoty, mimo że auto sprzedał taniej, niż je kupił — wyjaśnił ekspert.
Źródło: Radio ZET/bankier.pl/interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET