`

Bitwa o limity płatności gotówką. "Drastyczne ograniczenie naszej wolności"

4 min. czytania
18.07.2023 14:16
Obserwuj nas na Google

- Będziemy kontrolowani w 100 proc. Będzie nam można zamknąć konto - ostrzega Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich, organizator akcji społecznych w obronie gotówki w rozmowie z RadioZET.pl.

Bitwa o limity płatności gotówką. "Drastyczne ograniczenie naszej wolności"
fot. Marek BAZAK/East News

Pieniądze budzą olbrzymie emocje wśród Polaków, którzy chcą zachowania wolności wyboru sposobów płacenia. Polski Ład miał wprowadzić wraz z początkiem 2024 roku ograniczenia płatności gotówkowych. Próba zablokowania tych przepisów wydawała się walką z wiatrakami, jednak po dużym sprzeciwie społecznym, rządzący zadeklarowali rezygnację z tego pomysłu. Wątpliwości budzi jednak fakt, że oficjalnie nadal trwają konsultacje społeczne w tym temacie.

-  Zmienia się dużo. Jako obywatele obroniliśmy gotówkę. Gotówka nie znika. Wygraliśmy bitwę, ale wojna trwa i będzie to wojna bardzo zażarta - mówi Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich, organizator akcji społecznych w obronie gotówki w podcaście "Biznes. Między wierszami" w RadioZET.pl.

Oglądaj

W połowie czerwca Sejm przegłosował projekt ustawy dotyczący likwidacji przepisu zakazującego obywatelom płacenia gotówką przy zakupach powyżej 20 tys. złotych oraz przepisu zmniejszającego limit obrotu gotówkowego z 15 tys. zł do 8 tys. zł w zakresie płatności między firmami. Stanie się tak, o ile prezydent Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy, która wykreśla przepisy dotyczące ograniczeń płatności w gotówce.

Limity płatności gotówką

Jaki najgorszy scenariusz czeka nas w kontekście likwidacji gotówki?Rafał Górski uważa, że najgorszy scenariusz jest taki, że gotówki nie będzie wcale.

Wówczas będziemy kontrolowani w 100 proc. Będzie nam można zamknąć konto bez podania przyczyny, a później ta przyczyna dopiero się pojawi, a my nie będziemy mogli korzystać z gotówki. W ogóle nie będziemy mieć na chleb, jedzenie i opłaty za mieszkanie - Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich

W Polsce większość partii w Sejmie głosowało przeciwko narzucaniu zwykłemu Kowalskiemu limitu 20 tysięcy. Za wprowadzeniem limitów głosowało ośmiu posłów Lewicy: Magdalena Biejat, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Monika Falej, Daria Gosek-Popiołek, Maciej Konieczny, Paulina Matysiak, Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza.

Dlaczego te limity znikają? - Z dwóch powodów. Po pierwsze mamy rok wyborczy, a po drugie w Polsce jest bardzo duży protest przeciwko wprowadzeniu limitów na gotówkę. Ludzie się buntują. My bardzo się z tego cieszymy, bo jeszcze rok temu było bardzo krucho, jeśli chodzi o opór społeczny - podkreśla szef Instytutu Spraw Obywatelskich.

W uzasadnieniu do ustawy likwidującej limity, posłowie Suwerennej Polski oraz Prawa i Sprawiedliwości zwracają uwagę m.in. na to, że:

„Ograniczenie płatności gotówkowych w pośredni sposób zmusza konsumentów do założenia rachunku płatniczego lub konta bankowego. W przypadku niezałożenia rachunku lub konta od 1 stycznia 2024 roku konsumenci nie będą mogli dokonywać transakcji handlowych z przedsiębiorcą w kwocie powyżej 20.000 zł (nie będą mogli kupić za gotówkę np.: samochodu u dealera lub w komisie, gruntu lub nieruchomości zabudowanej u dewelopera, wycieczki u agenta turystycznego, mebli kuchennych z zabudową, zapłacić za remont łazienki u przedsiębiorcy prowadzącego usługi remontowe)”.

Parlamentarzyści powołują się także na Komisję Europejską. Piszą, że ma ona „świadomość wyrażanych przez organizacje konsumenckie i podzielanych przez nią obaw, że istnieje znaczne ryzyko, iż wraz z cyfryzacją coraz większej liczby usług osoby nieposiadające dostępu do usług cyfrowych mogą stać się jeszcze bardziej wykluczone niż obecnie”.

Redakcja poleca

Opinia Szwedów: W uzasadnieniu przytaczany jest też głos Szwedów, którzy twierdzą, że „możliwość dokonywania płatności gotówkowych pozostaje kluczowa dla niektórych grup społecznych, które nie korzystają z bezgotówkowych instrumentów płatniczych. Należą do nich osoby starsze, imigranci, niepełnosprawni, obywatele podatni na zagrożenia społeczne i inni mający ograniczony dostęp do usług cyfrowych. Grupy te mogą mieć ograniczony dostęp do technologii wymaganej dla płatności bezgotówkowych, a gotówka może być dla nich jedynym sposobem płatności”.

Obniżanie limitów płacenia gotówką to światowy trend

W Polsce najpierw wprowadzono ograniczenia między przedsiębiorcami, limit wynosił wtedy 15 tys. euro. Natomiast w 2017 roku było to już 15 tys. zł. Później Polski Ład miał wprowadzić limit do 8 tys. zł oraz nowość w płatnościach między przedsiębiorcą a konsumentem, czyli limit do 20 tys. zł.  Banki świadczą wirtualne usługi, na których opierają się systemy pieniądza cyfrowego. Zdaniem przeciwników Polski bezgotówkowej to właśnie tym instytucjom zależy na obrocie cyfrowym. Jak brzmi opinia Związku Banków Polskich nt. projektu ustawy uchylającej przepisy o limitach dla płatności gotówkowych:

„Coraz wyraźniej widać zmianę nawyków konsumenckich, które kierują się w stronę cyfrowych rozwiązań płatniczych. Dostęp do bezpłatnych rachunków płatniczych, możliwości korzystania z elektronicznych rozliczeń i powszechnej akceptowalności tej formy płatności, skłania do konkluzji, że rola i popularność pieniądza gotówkowego będzie w długim terminie stopniowo malała” - pod pismem podpisał się Tadeusz Białek, prezes Zw. Banków Polskich.

- Gdy ludzie zrozumieją, że karty płatnicze i wolność nie idą ze sobą w parze, że likwidacja gotówki to jest ograniczenie drastyczne naszej wolności, to opinia publiczna może wywrzeć nacisk na tych, którzy decydują. Można to również zrobić swoimi codziennymi wyborami, aby czasem zapłacić jednak gotówką, a nie cyfrowo. To się przekłada później na myślenie korporacji, bo jeśli konsumenci wybierają częściej gotówkę to korporacje muszą się nagiąć. Siła opinii publicznej jest bardzo ważna, ona w różnych państwach się budzi i walczy. Trudno powiedzieć jaki będzie końcowy efekt tej wojny, ale bitwę w Polsce na razie wygraliśmy - podsumowuje Rafał Górski, prezes Instytutu Spraw Obywatelskich.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET