Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile osób zwolni Booksy i kogo obejmą redukcje.
- Dlaczego firma zdecydowała się na zwolnienia.
- Jak sztuczna inteligencja ma zmienić sposób pracy w Booksy.
- Co wiadomo o wcześniejszych zwolnieniach w firmie.
Booksy zwalnia 20 proc. załogi
Stefan Batory, współzałożyciel i prezes Booksy, poinformował w mediach społecznościowych o planowanych zwolnieniach w firmie. Booksy zwolni około 200 pracowników ze wszystkich obszarów na wszystkich rynkach, na których działa. Jak wyjaśnił Batory, redukcja jest związana z przygotowaniem firmy do kolejnego etapu rozwoju. Spółka chce zmienić sposób organizacji pracy i mocniej wykorzystywać możliwości, jakie daje sztuczna inteligencja. Firma zapowiada dalsze inwestycje w rozwiązania oparte na AI oraz narzędzia samoobsługowe. Oznacza to zmianę organizacji pracy, ograniczenie części stanowisk oraz zastąpienie części pracowników AI.
„Abyśmy mogli przez kolejne lata realizować naszą wizję organizacji opartej przede wszystkim na AI, już dziś musimy podejmować trudne decyzje dotyczące obszarów, na których chcemy się skupić, oraz struktury potrzebnej do osiągnięcia naszych celów. Dzisiejsze decyzje pozwolą Booksy nadal wprowadzać innowacje i inwestować w rozwiązania wspierające naszą społeczność usługodawców na całym świecie” – wskazał w komunikacie CEO firmy.
To nie pierwszy raz, gdy Booksy przeprowadza dużą redukcję zatrudnienia. W 2020 roku, podczas pandemii, firma zmniejszyła zespół o około 150 osób. Wówczas powodem były przede wszystkim zamknięcia salonów i ograniczenia działalności branży beauty. Tym razem spółka wskazuje przede wszystkim na zmianę modelu funkcjonowania i rozwój technologii.
Sztuczna inteligencja ma zmienić Booksy
Booksy rozwija platformę służącą do umawiania wizyt oraz narzędzia do zarządzania biznesami z branży beauty i wellness. Firma powstała w Warszawie w 2014 roku, a sama aplikacja działa od stycznia 2015 roku. Obecnie Booksy działa na ponad 50 rynkach i obsługuje 346 tys. usługodawców.
Jak przekazał Batory, pracownicy o zwolnieniach mieli zostać poinformowani w poniedziałek 14 września. Podzielił się „trudnym”, jak sam określił, komunikatem, który został przedstawiony załodze. „Decyzja nie była łatwa do podjęcia. Utalentowani ludzie opuszczą Booksy, a my pożegnamy kolegów, których głęboko cenimy. Proces będzie konkretny dla danej lokalizacji i zespołu, a każdy otrzyma tyle wsparcia, ile możemy dać” – napisał Batory. „Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za wasze zaangażowanie w naszą społeczność. Pomogliście zbudować Booksy takim, jakim jest dziś” – dodał CEO firmy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET