Ceny fajerwerków o 30-40 proc. wyższe niż przed rokiem
Około 95 proc. fajerwerków konsumenckich pochodzi z Chin. - A skoro to są Chiny, to cały globalny kryzys związany z łańcuchem dostaw bezpośrednio rzutował na ceny, które wzrosły o około 30 proc. - mówi Bartosz Ambrożkiewicz z firmy Arka Fajerwerki.pl.
Ceny fajerwerków są o 30-40 proc. wyższe niż przed rokiem - ocenili w rozmowie z PAP właściciele dwóch poznańskich hurtowni i sklepów sprzedających sztuczne ognie. Coraz więcej klientów jest zainteresowanych tzw. cichymi fajerwerkami – zauważyli.
Bartosz Ambrożkiewicz z firmy Arka Fajerwerki.pl wskazał, że zainteresowanie klientów sylwestrową pirotechniką jest duże. „Niezmiennie od lat największą popularnością cieszą się wyrzutnie” - zaznaczył. Ocenił, że uśredniając, typowy klient kupuje fajerwerki za około 250 zł. Zaznaczył przy tym, że ceny niektórych wyrzutni sięgają 2-3 tys. zł.
Coraz więcej klientów kupuje tzw. ciche fajerwerki, czyli np. zimne ognie, fontanny, wulkany, flary czy dymy. Aczkolwiek te konwencjonalne sztuczne ognie ciągle cieszą się ogromnym zainteresowaniem
Właściciel firmy PiroMaster – Fajerwerki Szymon Lewandowski wskazał, że ceny fajerwerków wzrosły, w porównaniu do ubiegłego roku, o 35-40 proc. „Ceny są zróżnicowane, od mniej więcej 30 zł do nawet 2 tys. zł za duże, łączone zestawy. Zainteresowanie jest podobne do ubiegłorocznego” – dodał, wskazując, że tradycyjnie większość klientów zaczyna zaopatrywać się w fajerwerki po świętach Bożego Narodzenia.
Lewandowski ocenił, że około 80 proc. klientów na zakup sylwestrowej pirotechniki wydaje od 200 do 600 zł. Wskazał, że w porównaniu do poprzednich lat coraz więcej osób kupuje kilkunasto lub kilkudziesięcio strzałowe wyrzutnie, a nie pojedyncze rakiety. „Coraz bardziej modne są też tzw. ciche fajerwerki” – dodał.
RadioZET.pl/PAP/Szymon Kiepel
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET