`

Ceny jaj szybują w górę. Drożyzna uderzy przed Wielkanocą?

2 min. czytania
30.01.2026 17:35
Obserwuj nas na Google

Sieci handlowe walczą o utrzymanie ciągłości dostaw jaj, ale ptasia grypa już zrobiła swoje. Braki w sklepach i szybujące ceny wróżą kłopoty. Będzie drożyzna na Wielkanoc?

jajka w sklepie
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Jaja na wagę złota. Ceny biją rekordy

Choć tegoroczna Wielkanoc dopiero 20 kwietnia, już teraz pojawiają się pytania o ceny jaj. Wiele wskazuje na to, że do świąt możliwy jest ich duży wzrost. Wszystko ze względu na ptasią grypę, która mocno wpływa na potencjał produkcyjny. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz alarmowała, że zaledwie w ciągu kilku tygodni Polska straciła niemal 10 proc. możliwości produkcyjnych. Przez chorobę cierpią duże fermy, jak i mniejsze gospodarstwa.

Redakcja poleca

Jak zauważa Fakt, na sklepowych półkach coraz częściej widać braki jaj. Branża zaznacza, że w związku z trudną sytuacją w handlu mogą pojawić się jaja z zagranicy. A jeśli sytuacja się nie poprawi, jaj z importu będzie coraz więcej.

Spadek podaży przekłada się także na rosnące ceny. Jaja są dziś niemal dwa razy droższe, niż  w 2021 roku, kiedy za 10 szt. trzeba było zapłacić średnio 5,34. Portal dlahandlu.pl wylicza, że w podczas gdy w styczniu 2023, 2024 oraz 2025 roku za takie samo opakowanie trzeba było zapłacić odpowiednio 9,18, 8,70 oraz 10,02 zł, to już w 2026 roku średnia cena najtańszego opakowania 10 jaj w popularnych supermarketach wyniosła 12,01 zł.

Drożyzna uderzy przed Wielkanocą?

Komunikat o sytuacji jaj w sklepach dla Faktu wydała Biedronka. Jak przekazano, póki co sieć nie planuje wprowadzać ograniczeń w sprzedaży jaj i robi wszystko, by półki nie były puste. – Na bieżąco monitorujemy sytuację rynkową i podejmujemy działania, aby dostęp do podstawowych produktów był zachowany bez wprowadzania limitów – tabloid cytuje wypowiedź Macieja Bystrzyckiego, dyrektora odpowiedzialnego za ofertę jaj w sieci.

Podobne deklaracje Fakt usłyszał od przedstawicieli Lidl oraz Auchan. Ten drugi ze sklepów zapewnia, że nie planuje limitów sprzedaży jaj kurzych z chowu bezklatkowego i dodaje, że w tej chwil na półkach wszystkie jaja są od polskich producentów.

Niestety, mimo zapewnień sieci, branża nie jest wolna od obaw. Dalsza pogarszająca się sytuacja z ptasią grypą może mieć duży wpływ na dostępność oraz cenową presję.

Źródło: Radio ZET/Fakt/dlahadlu.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET