Cios w kolejną giełdę kryptowalut. Spełnił się czarny scenariusz, utracono 40 mln dolarów
Zdecentralizowany świat finansów znów znalazł się na celowniku hakerów. Jedna z popularnych giełd kryptowalut doświadczyła poważnego incydentu, który może mieć szerokie konsekwencje dla całej branży.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Która platforma kryptowalutowa padła ofiarą najnowszego ataku.
- Jakie mechanizmy zostały wykorzystane do przeprowadzenia kradzieży.
- Dlaczego 2025 rok jest rekordowy pod względem cyberataków w branży DeFi.
Atak na giełdę kryptowalut. Straciła ponad 40 mln dolarów w wyniku ataku hakerskiego
W środę rano zdecentralizowana giełda kryptowalut GMX padła ofiarą poważnego incydentu bezpieczeństwa, w wyniku którego skradziono środki o wartości ponad 40 milionów dolarów. Hakerzy wykorzystali lukę w pierwszej wersji platformy – GMX V1 – opartą na sieci Arbitrum, manipulując cenami tokenów w puli płynności GLP. Według oficjalnego oświadczenia GMX zespół natychmiast zareagował na atak, zawieszając handel oraz możliwość emisji i wykupu tokenów GLP zarówno na Arbitrum, jak i Avalanche. Co istotne, luka nie dotyczyła nowszej wersji platformy GMX V2, ani samego tokena GMX.
W ślad za GMX, kilka firm zajmujących się bezpieczeństwem blockchain potwierdziło skalę kradzieży – około 43 milionów dolarów – oraz rozpoczęło działania doradcze dla innych platform. Sam GMX nawiązał kontakt z hakerem, proponując zwrot 90% środków w zamian za 10% nagrody i rezygnację z działań prawnych. Takie podejście, choć kontrowersyjne, staje się coraz częstsze w środowisku DeFi (Decentralized Finance - zbiór usług finansowych opartych na technologii blockchain).
Cyberataki przybierają na sile
Atak na GMX wpisuje się w niepokojący trend rosnącej liczby cyberataków na sektor kryptowalut w 2025 roku. Jak informuje TRM Labs, tylko w pierwszej połowie roku skradziono ponad 2,1 miliarda dolarów w co najmniej 75 atakach. Tylko w ostatnich tygodniach ofiarą padła platforma Resupply (10 mln dolarów strat) oraz giełdy Bybit i Nobitex, które straciły odpowiednio 1,46 miliarda i 81 milionów dolarów. Ataki przypisywane są m.in. północnokoreańskim grupom cyberprzestępczym, takim jak Song Kum Hyok, czy irański Gonjeshke Darande.
Eksperci apelują o intensyfikację audytów bezpieczeństwa, większą transparentność kodu oraz wdrożenie systemów szybkiego reagowania na zagrożenia. Dla użytkowników GMX pozostaje nadzieja, że część środków uda się odzyskać – choć historia DeFi pokazuje, że hakerzy rzadko korzystają z ofert dobrowolnego zwrotu. Tymczasem zaufanie do platformy może zostać poważnie nadwyrężone, mimo że wersja V2 pozostała nietknięta. W obliczu rosnącej liczby incydentów, branża DeFi staje przed pilną potrzebą kompleksowego wzmocnienia swojej odporności na cyberzagrożenia.
Źródło: Radio ZET/TRM Labs/bithub.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET