Cyberprzestępczość. Nowe zagrożenia współczesności
5 razy częściej, niż rok wcześniej, polskie firmy były atakowane w maju 2024 złośliwym oprogramowaniem, które daje cyberprzestępcom zdalny dostęp do komputerów pracowników - wynika z danych opublikowanych przez ESET, firmę od ponad 30 lat zajmującą się bezpieczeństwem cyfrowym.
Atakując użytkowników biznesowych, przestępcy są coraz sprytniejsi i coraz bardziej oryginalni. W Polsce rośnie m.in. skala ataków, których celem jest uzyskanie zdalnego dostępu do komputera, a także tych z wykorzystaniem złośliwych programów, służących do rejestrowania pracy klawiatury. Dane ESET pokazują również, że cyberprzestępcy częściej przeprowadzają ataki, których celem jest przejęcie kontroli nad firmowymi serwerami internetowymi i akcje mogące prowadzić do wykorzystywania zasobów i mocy komputera bez wiedzy właściciela.
Użytkownicy biznesowi – na globalnym celowniku
To dane dotyczące Polski, ale na całym świecie cyberataki na firmy stanowią poważny problem. Użytkownicy globalni często borykają się m.in. z atakami złośliwym oprogramowaniem, dającym zdalny dostęp do komputerów pracowników. Rośnie też skala ataków, które umożliwiają przestępcom kopanie kryptowalut na sprzęcie ofiary. Ważną taktyką cyberprzestępców jest też przejmowanie zdalnej kontroli nad firmowymi serwerami i przyznawanie sobie szerokich uprawnień w systemach oraz szpiegowanie pracowników przez śledzenie naciśnięć klawiszy na klawiaturze.
Złośliwe oprogramowanie, które umożliwia zdalny dostęp do komputera pracownika, rozsyłane jest w postaci załączników o nazwach imitujących faktury lub zamówienia, albo plików do pobrania, na przykład, z popularnych platform transferu danych typu WeTransfer. Cyberprzestępcy są bowiem w stanie stworzyć maile i linki, które do złudzenia przypominają autentyczne. Po kliknięciu w taki link instalowane jest złośliwe oprogramowanie na komputerze, które przejmuje nad nim kontrolę, lub umożliwia wyłudzenie poufnych danych.
Anatomia ataków na firmy
Przestępcy, włamawszy się do komputerów, uzyskany dostęp wykorzystują w różny sposób. Posługując się pocztą firmową pracowników i podszywając się pod nich, dalej rozprzestrzeniają złośliwe oprogramowanie (phishing). Wykradają poufne dane czyniąc z nich przedmiot handlu, albo szantażu. Nadają sobie dodatkowe uprawnienia w systemie i żądają okupu za odblokowanie pracy firmy (ransomware), albo, nie ujawniając się, przejmują i wykorzystują zasoby obliczeniowe komputera do kopania kryptowalut. Ta ostatnia praktyka, cryptojacking, pozornie niewinna, może prowadzić do znacznego spowolnienia pracy urządzeń i zmniejszenia wydajności systemu, zwiększonego zużycia energii, oraz skrócenia żywotności sprzętu, czyli znacznego wzrostu kosztów operacyjnych.
Analitycy z laboratorium antywirusowego ESET zwracają uwagę, że celem ataków cyberprzestępców są nie tylko duże firmy i korporacje, ale także firmy średnie i małe, urzędy i instytucje państwowe i samorządowe oraz organizacje, które zajmują się infrastrukturą krytyczną lub należą do jej łańcuchów dostaw. Wszystkie one bowiem dysponują danymi cennymi dla cyberprzestępców: informacjami o klientach i użytkownikach, poufnymi danymi oraz środkami finansowymi. Przykładem jest włamanie do systemu jednego z laboratoriów medycznych, czy blokada systemu biletowego w jednej z aglomeracji.
Uwaga na smartfony
Specjaliści z ESET przypominają także, że na cyberataki narażone są nie tylko komputery, systemy i sieci, ale także smartfony.
Według statystyk jedna trzecia użytkowników Androida w Polsce mogła w ubiegłym roku paść ofiarą złośliwego oprogramowania imitującego popularne aplikacje. Wśród cyber zagrożeń przodują tzw. aplikacje typu Hiddad. Podszywając się, na przykład, pod gry, serwują użytkownikowi niechciane reklamy, na których zarabiają ich twórcy. Są też Agenci, czyli oprogramowanie szpiegowskie wykradające dane użytkowników, także te dotyczące rachunków bankowych i haseł do kont, oprogramowanie typu Andreed, złośliwe aplikacje imitujące gry, które za pomocą reklam generują nielegalne zyski swoim twórcom, oraz trojany wyłudzające płatne usługi i subskrypcje.
Jak bronić się przed cyberatakami i uchronić przez staniem się ofiarą cyberprzestępstwa?
Analitycy z ESET podkreślają, że najważniejsza jest świadomość zagrożenia, która czyni nas bardziej uważnymi i mniej automatycznymi w działaniu, oraz „kultura organizacyjna" dotycząca korzystania z zasobów cyfrowych.
Główne zasady, których należy przestrzegać to posiadanie i regularne aktualizowanie, oprogramowania zabezpieczającego, które obejmuje nie tylko komputery i telefony, ale wszystkie urządzenia korzystające z internetu. Następnie tworzenie kopii zapasowych najważniejszych danych i przechowywanie ich w oddzielnych lokalizacjach. Po trzecie ograniczone zaufanie do partnerów biznesowych, na przykład z łańcucha dostaw – sieci powiązań, w których działają firmy, są coraz bardziej złożone i coraz mniej przejrzyste, często obejmują dostawę oprogramowania i usług cyfrowych, oraz zależne są od interakcji online. To naraża je na ryzyko cyberataków. W 2022 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano o 40% więcej ataków na łańcuchy dostaw niż ataków opartych na złośliwym oprogramowaniu. Poszkodowanych zostało ponad 10 milionów osób! Po czwarte edukacja pracowników – pokazywanie zagrożeń i sposobów działania cyberprzestępców, przygotowanie odpowiednich procedur na wypadek cyberataku, oraz szkolenia, takie jak symulacje cyberataków i regularne ćwiczenie procesów i praktyk wdrażanych na ich wypadek.
Między cyberprzestępcami a specjalistami cyberbezpieczeństwa trwa nieustanny wyścig. Warto być choćby o krok z przodu, bo w tej walce lepiej zapobiegać niż likwidować skutki i ponosić konsekwencje.