Czterodniowy tydzień pracy. Kolejny kraj chce pracować mniej
„Hatarakikata kaikaku” – to nowa kampania japońskiego ministerstwa pracy, która ma na celu pomóc Japończykom w znalezieniu „work life balance”. W opublikowanej niedawno rządowej księdze na temat „karoshi”, japońskiego terminu oznaczającego „śmierć z przepracowania”, podano, że w Japonii odnotowuje się co najmniej 54 tego typu zgony rocznie – pisze „The Independent”.
Czterodniowy tydzień pracy w Japonii?
„Oficjalne poparcie rządu dla lepszej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym oznacza wyraźną zmianę w Japonii, kraju, w którym powszechnie uważa się, że kultura pracoholizmu i stoicyzmu przyczyniła się do ożywienia gospodarczego kraju i znakomitego wzrostu gospodarczego po II wojnie światowej” – zauważa „The Independent”.
Presja jest duża. W Japonii nadgodziny są normą. Pracownicy zazwyczaj biorą urlop w tym samym czasie – w okolicy świąt Bon latem i Nowego Roku – żeby nie było niesnasek, a życie zawodowe przenika się z prywatnym.
„W niedawno opublikowanej rządowej księdze na temat „karoshi” – terminu oznaczającego „śmierć z przepracowania” – podano, że w Japonii odnotowuje się co najmniej 54 takie zgony rocznie, w tym zawały serca” – pisze „The Independent”.
Część urzędników przekonuje, że w obliczu spadającego wskaźnika urodzeń w Japonii – szacuje się, że populacja w wieku produkcyjnym zmniejszy się o 40 proc. z 75 milionów do 45 milionów w 2065 r. – konieczne są zmiany w prawie pracy, takie jak: elastyczne formy zatrudnienia, limity nadgodzin, płatny urlop roczny, a może nawet czterodniowy tydzień pracy. Takie rozwiązania funkcjonują już w niektórych przedsiębiorstwach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET