Daniel Obajtek żałuje pracy w Orlenie. "G***o, śmierdziało od czasów WSI"
Dziękuję Bogu, że już nie jestem prezesem Orlenu. Wytrzymałem w tym piekle 6 lat - powiedział Daniel Obajtek w rozmowie z Money.pl. Chwalił się również swoimi dokonaniami i nazwał się “symbolem zmiany”. - Dlatego z zemsty chcą Orlen i mnie zniszczyć - stwierdził.
Daniel Obajtek w wywiadzie dla portalu Money.pl przyznał, że żałuje pracy w Orlenie. - Możecie to napisać: to jest g***o, które śmierdziało od czasów WSI. Wytrzymałem w tym piekle 6 lat - powiedział były prezes największego polskiego koncernu.
18 kwietnia w Radiu ZET Obajtek powiedział, że czuje się zagrożony. Mówił, że jest inwigilowany i śledzony. W wywiadzie dla Money.pl również o tym wspomniał. - Zastraszanie trwa. Były też przeszukania. To nie jest żadna tajemnica. Służby powchodziły do ludzi, którzy są moimi znajomymi. Uważam, że zupełnie bez podstaw - stwierdził.
Obajtek żałuje, że był prezesem Orlenu
Obajtek narzekał też na audyty, które rozpoczęły się w firmie po tym, jak PiS straciło władzę. - Wiedzą panowie, co ludzie mi powiedzieli? Że część z nich zwolniono, a część z czasem i tak sama odejdzie. No nikt w tej spółce nie będzie chciał podejmować żadnych decyzji. Ludzi chcą pracować, a nie bać się podejmować decyzje - mówił.
Zapytany o wydatki z firmowych kart jednego z pracowników “nawet na dentystę” oraz czy “śnieżnobiały uśmiech” Obajtka zasponsorował Orlen, odparł, że “minister Budka szuka tematów zastępczych”. - Bo w spółkach Skarbu Państwa praktycznie nic się nie dzieje, poza audytami, robionymi na polityczne zlecenie - ocenił Obajtek.
"Wytrzymałem w tym piekle 6 lat"
- Ja dziękuję Bogu, że już nie jestem prezesem Orlenu. Wytrzymałem w tym piekle 6 lat. Możecie to napisać: to jest g***o, które śmierdziało od czasów WSI i wszystkich innych służb. Nikt nie wchodził tak głęboko w transakcje w Orlenie i wokół niego, bo albo nie miał o nich pojęcia, albo się po prostu zwyczajnie bał - podsumował Obajtek.
W czwartek w Radiu ZET Borys Budka przekonywał, że sytuacja w Orlenie po rządach Obajtka jest zła. - Stajnia Augiasza to jest nic w porównaniu z tym, co Obajtek i spółka zrobili z Orlenem. Te wydatki na botoks… Kto wydał? Jeden z członków zarządu. Mężczyzna. Jest napisane „leczenie migreny” przy tym. To nie tak, że chciał się upiększyć - stwierdził.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET