Darmowe leki dla seniorów pod kontrolą. NFZ wysyła pisma
Coraz więcej recept dla seniorów trafia pod szczegółową analizę kosztów, a lekarze otrzymują zestawienia pokazujące tańsze odpowiedniki przepisywanych leków. NFZ tłumaczy działania rosnącymi wydatkami na program 65+, ale w środowisku medycznym pojawiają się pytania, czy presja na oszczędności nie zacznie wpływać na codzienne decyzje terapeutyczne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rosną koszty darmowych leków dla seniorów
- Jak NFZ analizuje recepty i wskazuje tańsze zamienniki
- Co lekarze i pacjenci sądzą o zmianach w refundacji
NFZ analizuje recepty lekarzy na leki 65 plus
Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął działania mające na celu ograniczenie rosnących kosztów programu bezpłatnych leków dla osób po 65. roku życia. Jak informuje „Gazeta Prawna", do około 200 lekarzy w całej Polsce trafiły pisma zawierające analizy wystawianych recept oraz wskazania tańszych odpowiedników stosowanych leków refundowanych.
Zgodnie z przekazywanymi informacjami celem tych działań nie jest kontrola czy sankcje wobec lekarzy, lecz identyfikacja sytuacji, w których możliwe byłoby zastosowanie tańszego preparatu o tej samej substancji czynnej, dawce i formie farmaceutycznej. NFZ podkreśla, że chodzi o bardziej efektywne wykorzystanie środków publicznych.
Rosnące koszty programu 65+
Skala wydatków na program 65+ rośnie jednak bardzo dynamicznie. Jeszcze kilka lat temu wynosiła około 2 mld zł rocznie, podczas gdy obecnie przekracza już 9 mld zł. Wzrost ten wynika zarówno ze starzenia się społeczeństwa, jak i rosnącej liczby leków objętych refundacją.
Dla pacjentów najważniejsze pozostaje pytanie, czy zmiany wpłyną na dostępność terapii. Program bezpłatnych leków dla seniorów nadal obowiązuje w niezmienionej formie, a refundacja obejmuje te same grupy pacjentów i preparaty z listy Ministerstwa Zdrowia.
Lekarze i pacjenci: dobro chorego ponad oszczędności
Lekarze zwracają uwagę, że choć substancje czynne mogą być identyczne, to pacjenci — szczególnie starsi i przewlekle chorzy — często przywiązują się do konkretnych nazw handlowych. W ich ocenie zmiana preparatu może powodować dezorientację, a w niektórych przypadkach wpływać na regularność terapii.
Środowisko medyczne podkreśla również, że decyzja o wyborze leku powinna wynikać przede wszystkim ze stanu zdrowia pacjenta, a nie z analizy kosztów systemowych. W jednej z wypowiedzi lekarzy rodzinnych pojawia się stanowcza opinia:
„W toku leczenia lekarz powinien kierować się nie sytuacją finansową NFZ, a dobrem pacjenta” – wskazują przedstawiciele Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Najdroższe grupy leków pod lupą NFZ
NFZ koncentruje się przede wszystkim na lekach stosowanych w chorobach przewlekłych, które generują największe koszty refundacji. Chodzi m.in. o preparaty kardiologiczne, przeciwcukrzycowe oraz obniżające cholesterol.
Eksperci rynku zdrowia zwracają uwagę, że to właśnie te grupy leków odpowiadają za znaczną część wydatków programu 65+. Jednocześnie są to terapie przyjmowane codziennie przez setki tysięcy seniorów w Polsce.
System między oszczędnością a stabilnością leczenia
NFZ podkreśla, że racjonalizacja wydatków jest konieczna, aby utrzymać stabilność systemu i móc finansować kolejne terapie. Fundusz wskazuje, że oszczędności na najdroższych grupach leków mogą pozwolić rozszerzać listę preparatów dostępnych bezpłatnie.
Na razie program 65+ pozostaje w pełni bezpłatny dla pacjentów. Spór dotyczy więc nie samej idei refundacji, ale sposobu jej realizacji w praktyce i granicy między oszczędnością systemu a komfortem terapii.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Prawna/Portal Samorządowy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET