`

Dlaczego waloryzacja jest niższa od zapowiadanej? Mamy odpowiedź ministerstwa

3 min. czytania
09.02.2024 16:14
Obserwuj nas na Google

Prognozuje się, że wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2024 r. wyniesie nie mniej niż 12,3 procent – przekonywała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w piśmie odpowiadającym na pytania zadawane przez posłów podczas exposé premiera Donalda Tuska. Ostatecznie podwyżka świadczeń została ustalona na 12,12 procent. Dlaczego waloryzacja jest niższa od zaplanowanej w budżecie?

Agnieszka Dziamianowicz-Bąk
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Waloryzacja wyniesie w 2024 roku 12,12 procent – ogłosiło Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W tabeli pokazaliśmy, o ile wzrosną wypłaty dla seniorów. Miało być inaczej – w budżecie założono, że podwyżka wyniesie „nie mniej niż 12,3 procent”. Dlaczego waloryzacja została obniżona? To efekt sposobu, w jaki się ją wyznacza – rząd nie ma w tej kwestii tak naprawdę nic do powiedzenia, jego rola sprowadza się do wstawienia do wzoru zapisanego w ustawie danych ogłaszanych przez GUS: wysokości inflacji oraz realnego wzrostu płac w poprzednim roku. Sposobność na zwiększenie podwyżki miał rząd Mateusza Morawieckiego, nie zdecydował się jednak z niej skorzystać.

Waloryzacja 12,12 procent, miało być 12,3 procent. O co chodzi?

„Wskaźnik waloryzacji to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększony o co najmniej 20 procent realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym” – przypomniało ministerstwo w odpowiedzi na nasze pytania dotyczące różnicy pomiędzy zapowiadaną, a przyjętą wysokością waloryzacji. Mechanizm wyliczania podwyżek dla emerytów przybliżył ze szczegółami w podcaście „Biznes. Między wierszami”

Oglądaj

„Prognozowane przez Ministerstwo Finansów wielkości makroekonomiczne wskazywały, iż wskaźnik waloryzacji emerytur i rent wyniesie od marca 2024 roku 112,3 procent i przy takim prognozowanym wskaźniku waloryzacji zostały zabezpieczone środki w budżecie państwa na 2024 r. na emerytury i renty. Nie oznaczało to jednak, że faktyczny wskaźnik waloryzacji wyniesie 112,3 procent. Faktyczną wartość tego wskaźnika, a zatem wiedzę, o ile wzrosną renty i emerytury w marcu 2024 poznaliśmy po ogłoszeniu przez Prezesa GUS w dniu 9 lutego wskaźnika realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2023 roku” – powiedziało nam Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Wszystko wynika ze wspomnianego już wzoru. Mowa w nim o inflacji za poprzedni rok – w 2023 roku inflacja emerycka wyliczona przez GUS wyniosła 11,9 procent i ta wartość została podstawiona do wzoru. Do drugiego członu wstawia się „minimum 20 procent” realnego wzrostu płac, który w 2023 roku wyniósł 1,1 procent. Ten element podniósł więc wysokość podwyżki o 0,22 punktu procentowego, co ostatecznie dało 12,12 procent.

Redakcja poleca

W ustawie opisującej wzór na waloryzację zostawiono furtkę, dzięki której można podwyższyć wskaźnik używając więcej niż „minimum 20 procent” realnego wzrostu płac. Czy rząd może więc stwierdzić, że przyjmuje się 40 procent wartości tego wskaźnika, co oznaczałoby podwyższenie waloryzacji do 12,3 procent? Niestety nie – taką szansę miał w 2023 roku gabinet Mateusza Morawieckiego. MRPiPS przypomniało, że z tej sposobności rząd PiS nie skorzystał.

„Zwiększenie o co najmniej 20 procent realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia jest przedmiotem corocznych negocjacji, w ramach Rady Dialogu Społecznego, przeprowadzanych w czerwcu w roku poprzedzającym waloryzację. Ze względu na fakt, że w 2023 roku nie wypracowano wspólnego stanowiska w ramach Rady Dialogu Społecznego w zakresie wysokości zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2024 roku w części dotyczącej realnego wzrostu płac, w dniu 25 lipca 2023 roku Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie wysokości zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2024 r. (Dz. U. poz. 1462) ustalające wysokość zwiększenia tego wskaźnika na poziomie 20 procent realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2023 roku, a zatem na obligatoryjnym poziomie ustawowym” – wyjaśniło ministerstwo.

Źródło: Radio ZET/Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET