Do 5000 zł grzywny za ten błąd. Polacy masowo wrzucają to do miejskich koszy

2 min. czytania
13.11.2025 13:49
Obserwuj nas na Google

To wykroczenie popełnia wielu Polaków, ale mało kto zna faktyczne konsekwencje. Wiele osób, chcąc szybko pozbyć się worków ze śmieciami z domu, upycha je w miejskich koszach. Zgodnie z prawem grozi za to nawet 5000 zł grzywny. To ogólnopolski problem, który nie rujnuje estetykę, ale stanowi też realne zagrożenie sanitarne.

Worek ze śmieciami w koszu publicznym
fot. Adam Burakowski/REPORTER
  • Miejskie kosze uliczne w Polsce są przeznaczone na drobne odpady, a ich niewłaściwe użytkowanie stanowi wykroczenie.
  • Wyrzucanie domowych śmieci do miejskich koszy jest zagrożone karą do 5000 zł grzywny zgodnie z Kodeksem wykroczeń.
  • Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie opublikowało ważny apel. 

Miejski śmietnik to nie kontener na domowe odpady. Polacy, kierując się wygodą lub brakiem wiedzy, regularnie traktują publiczne kosze uliczne jak swoje domowe pojemniki na śmieci. To ogromny błąd, który nie tylko szpeci miasta i przyciąga szkodniki, ale przede wszystkim jest surowo karany.

Wspólne nie znaczy niczyje. Wyrzucanie śmieci do takich koszy to wykroczenie

W prawie każdej miejscowości w Polsce spotkamy kosze uliczne, które mają przede wszystkim praktyczną funkcję – są postawione po to, by papierki, puszki czy opakowania po jedzeniu nie lądowały na ulicy. Niektórzy kosze te traktują jak “zwykłe” kosze na odpady domowe i upychają w nich przepełnione worki z resztkami posiłków czy chemią. Kosze miejskie nie są odpowiednio zabezpieczone ani zamknięte, dlatego dość szybko atakują je ptaki, szukające jedzenia. Ptaki miejskie dobrze rozpoznają miejsca, gdzie regularnie pojawia się pożywienie (np. przy ławkach, sklepach czy fast foodach). Wyrzucając śmieci w ten sposób, nie tylko rujnujemy miejską estetykę, ale też popełniamy wykroczenie.

Kosz uliczny nie jest pojemnikiem na odpady z gospodarstw domowych

“Kosz uliczny nie jest pojemnikiem na odpady z gospodarstw domowych. Nie ma tam miejsca ani na worki wypełnione odpadami z domu, ani na ubrania czy stare buty. To, w jaki sposób korzystamy z koszów ulicznych, wpływa na wygląd przestrzeni publicznej. I zależy od każdego z nas” – apeluje Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie.

Pamiętajmy, że wyrzucanie śmieci do miejskich koszy to nie tylko kwestia estetyki. Domowe odpadki to źródło wielu zanieczyszczeń, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się szkodników czy szczurów w mieście.

Ile wynosi mandat za wyrzucanie śmieci do koszy miejskich?

W Polsce kwestie związane z segregacją śmieci reguluje prawo, a zaśmiecanie przestrzeni publicznej może skończyć się wysoką karą. „Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsce publiczne, podlega karze grzywny do 5000 zł albo karze nagany” – mówi Art. 145 Kodeksu wykroczeń.

5000 zł
To maksymalna kara przewidziana za zaśmiecanie miejsc publicznych

To nie koniec, bo w przypadku poważniejszych naruszeń, sąd może dodatkowo zobowiązać sprawcę do przywrócenia miejsca do stanu poprzedniego.

Co można wrzucać do miejskich koszy? O tym pamiętaj

Pamiętaj, że miejskie kosze są przeznaczone tylko na drobne odpady, powstałe "w biegu". Jak precyzuje krakowskie MPO, do koszy ulicznych wrzucamy tylko:

  • zużyte chusteczki higieniczne,
  • papierki po cukierkach,
  • psie odchody,
  • inne drobne odpady powstałe w momencie, gdy znajdujemy się na ulicy.

Jednym słowem, kosze miejskie są przeznaczone tylko na drobne odpady.

Źródło: Radio ZET/gazetaprawna.pl/adwokatmdp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET