„Dobra zmiana” dla przedsiębiorców. Rząd chce skończyć z biurokracją
Mały ZUS bez limitu czasowego, ryczałt dla większej liczby podatników i większa przewidywalność prawa. Opublikowano projekt ustawy, która daje przedsiębiorcom cień nadziei, na większą wolność gospodarczą. Oto pomysły PiS na zwalczenie biurokracji w Polsce.
Polski Ład i liczne jego nowelizacje udowodniły, że prowadzenie biznesu w Polsce przy zawrotnym tempie zmian w przepisach jest nie lada wyzwaniem. Początek lipca przyniósł szereg niespodzianek dla przedsiębiorców. Wszystko za sprawą wymownej ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych, której projekt ujrzał światło dzienne 5 lipca br. Oto kilka nowych pomysłów na ułatwienie przedsiębiorcom prowadzenia biznesu.
Kolejne ułatwienia w prowadzeniu biznesu. Tym razem ma być to „dobra zmiana”
„Każda redukcja biurokratycznych obowiązków skutkuje jednak tym, że maleją koszty prowadzenia działalności gospodarczej i wzrasta jej efektywność, życie obywateli staje się prostsze, a funkcjonowanie Państwa tańsze. Nadrzędnym celem proponowanych zmian jest konsekwentne poszerzanie wolności obywateli, w tym przedsiębiorców” – czytamy w uzasadnieniu ustawy.
Ułatwianie życia przedsiębiorcom ma przejawiać się m.in. w umożliwieniu płacenia niższych składek. Ustawa przewiduje likwidację ograniczenia czasowego dla tych, którzy chcą skorzystać z małego ZUS-u plus. Według obowiązujących przepisów niższe składki można płacić tylko przez 36 miesięcy przy osiąganiu przychodów rocznych niższych niż 120 tys. zł. Jak wyjaśniono, wiele osób nastawionych na niewielki biznes, po okresie obowiązywania małego ZUS-u plus, zmuszonych jest zamknąć interes.
„Wejście w życie proponowanej zmiany skutkować będzie podejmowaniem przez dodatkowe osoby niewielkich działalności gospodarczych i kontynuowaniem takiej działalności przez osoby, które już ją podjęły, ale nie chcą (bądź nie są w stanie) rozwinąć jej do takich rozmiarów, by uzyskiwane dochody pozwoliły na opłacanie składek ZUS na zasadach ogólnych. Zmiana ta będzie przyczyniać się do rozwoju przedsiębiorczości i wzrostu gospodarczego” – uzasadniono.
Zmiany dotkną także ryczałtowców, którzy zapłacą niższy podatek. Reforma polega na podniesieniu o 50 proc. aktualnej kwoty przychodów, do których możliwe jest opłacanie zryczałtowanego podatku dochodowego. Ustawodawca idzie też na rękę tym, którzy nie muszą rejestrować małego biznesu, przy którym – według obecnych przepisów – kwota przychodu nie może przekroczyć 75 proc. najniższej miesięcznej pensji w gospodarce. Taka regulacja np. dla artystów lub rzemieślników bywa kłopotliwa, gdyż ich zlecenia często rozliczane są po dwóch lub trzech miesiącach pracy, za którą łączne wynagrodzenie często przekracza 3 tysiące zł. Rozwiązaniem ma być wprowadzenie rocznej, a nie miesięcznej, kwoty przychodu, do której wysokości możliwe jest prowadzenie tzw. działalności nieewidencjonowanej.
Przedsiębiorcy doświadczeni szybkim tempem zmian w przepisach, które dało się im we znaki szczególnie w pandemii, kiedy to prawo zmieniało się z dnia na dzień, doczekają się „dobrej zmiany” legislacyjnej. W ustawie czytamy, że prawo zobowiąże Radę Ministrów, do takiego stanowienia przepisów dot. przedsiębiorców, które zapewni im, że zmiany będą wchodzić w życie albo 1 stycznia, albo 1 czerwca. Taki harmonogram ma stać się zasadą przy zmianach prawnych określających zasady podejmowania, wykonywania lub zakończenia działalności gospodarczej.
O takie zmiany zabiegali m.in. eksperci z Grant Thornton, którzy każdego roku pokazują, z iloma nowymi ustawami przedsiębiorcy muszą rozprawić się w krótkim czasie.
- Przewidywalność prawnych ram prowadzenia biznesu jest dla przedsiębiorców dużą wartością. Nawet trudne wymogi i ograniczenia da się znieść, jeśli ma się dość czasu na przygotowanie się do nich. Przy stałej i dużej zmienności wielu czynników, wpływających na stabilność prowadzenia biznesu, przynajmniej obszar regulacyjny mógłby być tym, który nie zaskakuje ciągle koniecznością szybkiego dostosowania się. Prawodawca powinien dać przedsiębiorcom rozsądny czas na wprowadzenie koniecznych zmian, skoro liczy na wpływy podatkowe od firm, czy utrzymanie przez nie miejsc pracy – uzasadniał Grzegorz Maślanko, partner Grant Thornton.
Jest jednak haczyk. W ustawie czytamy, że mogą pojawić się wyjątki „jeżeli przemawia za tym ważny interes publiczny, w tym istotne interesy państwa związane z jego bezpieczeństwem, obronnością lub ochroną porządku publicznego, lub gdy wynika to konieczności implementacji, lub wykonania przepisów prawa Unii Europejskiej”.
- Mam nadzieję, że Sejm RP niezwłocznie przystąpi do dalszych prac legislacyjnych nad projektem ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych, tak aby zaproponowane w tym projekcie korzystne rozwiązania dla przedsiębiorców zostały, jak najszybciej wprowadzone w życie – powiedział z kolei Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET