`

Fala kradzieży w sklepach. Eksperci nie mają wątpliwości: będzie coraz gorzej

2 min. czytania
11.08.2023 14:50
Obserwuj nas na Google

Nowe policyjne statystyki nie pozostawiają złudzeń: inflacja napędzała falę kradzieży. Z danych KGP wynika, że w I połowie br. odnotowano blisko 24 tys. przestępstw i ponad 136 tys. wykroczeń kradzieży w sklepach. To odpowiednio o przeszło 39 proc. i blisko 22 proc. więcej niż rok temu.

Fala kradzieży w sklepach. Eksperci nie mają wątpliwości: będzie coraz gorzej
fot. Andrzej Zbraniecki/East News

Inflacja rosnąca w dwucyfrowym tempie nie pomogła w walce z falą kradzieży w sklepach. Eksperci zauważyli, że to pokłosie zubożenia społeczeństwa, lecz także np. ułatwień wynikających z wprowadzania w sklepach kas samoobsługowych. Zmniejszeniu liczby wykroczeń nie pomoże także październikowa zmiana przepisów, na mocy których o przestępstwie będziemy mówić dopiero wtedy, gdy wartość skradzionego towaru przekroczy kwotę o 300 złotych większą niż obecnie.

Złodzieje będą mieli łatwiej? Eksperci o zmianie przepisów

Policyjne statystyki wskazują na wzrost zarówno liczby przestępstw kradzieży, jak i wykroczeń. Tych pierwszych w pierwszej połowie 2023 roku stwierdzono blisko 24 tys., czyli o prawie 40 proc. więcej rok do roku. O blisko 22 proc. wzrosła także liczba wykroczeń związanych z kradzieżą.

Redakcja poleca

Robert Biegaj, ekspert rynku retailowego z Grupy Offerista, jest zdania, że tendencja wzrostowa kradzieży sklepowych przede wszystkim wynika z ubożenia społeczeństwa.

Ludzie zaczęli częściej kraść, bo zwyczajnie nie stać ich na robienie zakupów na takim poziomie, jak przed inflacją. Trzeba też dodać, że w ostatnim czasie Polacy zaczęli kraść rzeczy, które do tej pory masowo nie ginęły ze sklepów. To z kolei pokazuje, że społeczeństwo poważnie odczuwa skutki wysokiej inflacji.  - Robert Biegaj

Z półek sklepowych znika zarówno żywność i towary pierwszej potrzeby, jak i dobra luksusowe. Zdaniem ekspertów jednak, za kradzież tych pierwszych odpowiadają osoby najuboższe, który coraz trudniej jest związać koniec z końcem. Zaś za kradzież elektroniki czy alkoholi odpowiadają zwykle zorganizowane grupy, które często handlują skradzionym towarem.

Łukasz Grzesik, ekspert ds. zapobiegania kradzieżom sklepowym skomentował z kolei, że „zauważalnym problemem stają się także kradzieże w kasach samoobsługowych”. Zdaniem ekspertów są one pewnym ułatwieniem dla tych, których do kradzieży skłoniło ubóstwo. Taka kradzież często polega na tym, że klient nabija na kasę tańszy towar, a do torby pakuje droższy.

Redakcja poleca

Eksperci zauważyli także, że złodzieje coraz częściej przekraczają obecną barierę między wykroczeniem a przestępstwem, przez co liczba tych drugich wzrosła – także za sprawą inflacji.

Kwotę graniczną stanowi dziś 500 zł, ale na październik zaplanowani nowelizację tych przepisów. Nowe prawo przewiduje podniesienie progu wykroczenia z 500 do 800 zł.

– Handel wcześniej sygnalizował, że będzie to miało zauważalny wpływ na kradzieże i rozochoci jeszcze bardziej złodziei. Ta zmiana przyczyni się do wzrostu statystyk wykroczeń kradzieży. Co do tego nie mam wątpliwości. Być może spowolni to wzrost przestępczości, bo część kradzieży, ze względu na swoją wartość kwalifikowaną obecnie jako przestępstwo, będzie teraz stanowić wykroczenie. Nie zmienia to jednak faktu, że w ogólnym rozrachunku w handlu nastąpi dalszy wzrost kradzieży, co będzie miało zauważalne konsekwencje także w nadchodzących latach – mówił Łukasz Grzesik.

RadioZET.pl/MondayNews.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET