`

Gołębiewski w Pobierowie droższy niż pobyt na Bali? „Nie stać mnie na Bałtyk”

3 min. czytania
10.06.2026 13:17
Obserwuj nas na Google

Gołębiewski w Pobierowie ruszył z kopyta i właśnie dziś zawitali do niego pierwsi goście. Za pobyt w największym hotelu w Polsce trzeba jednak słono zapłacić i choć o stawkach dyskusje trwają od dawna, to wciąż budzą one zaskoczenie, a nawet kontrowersje. Znana influencerka z branży kulinarnej, która pasjonuje się także podróżami i relacjonuje je w mediach społecznościowych, podliczyła koszty i udowadnia, że zamiast do Pobierowa lepiej jechać na Bali.

Gołębiewski w Pobierowie
fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są koszty pobytu w hotelu Gołębiewski w Pobierowie.
  • Ile kosztują wakacje na Bali.
  • Jakie są reakcje internautów za porównanie Gołębiewskiego z Bali.

Gołębiewski w Pobierowie droższy niż wyjazd na Bali?

Hotel Gołębiewski w Pobierowie po latach opóźnień wreszcie otworzył swoje podwoje dla gości. Największy hotel w Polsce od miesięcy budzi ogromne zainteresowanie – zarówno ze względu na imponujące rozmiary, jak i ceny noclegów. Już wcześniej media zwracały uwagę, że ceny w obiekcie mogą przyprawić o zawrót głowy. Zainteresowanie jest jednak ogromne, a hotel nie narzeka na brak chętnych. Do dyskusji włączyła się influencerka znana m.in. z MasterChefa, Natalia Maszkowska, która publikuje treści kulinarne i podróżnicze. Jak przekazała, jej podczas otwarcia w Gołębiewskim nie będzie.

„Kiedy mówię, że nie stać mnie na Bałtyk w sezonie, to nikt mi nie wierzy” – stwierdziła w mediach społecznościowych i podzieliła się własnym podsumowaniem kosztów. „Hotel Gołębiewski na 2 tygodnie? Cena od 17 169 zł za 2 osoby. [...] Doliczmy do tego dojazd, wyżywienie i jakieś atrakcje. Umówmy się – 20 tys. zł robi się bardzo realne. A pogoda? No cóż… różnie bywa. Dlatego pokażę Wam drugą opcję” – napisała na Facebooku.

Quiz: Pakujemy "malucha" i jedziemy na wakacje. Pamiętasz urlop w PRL-u?

1/15 Gdy jechało się "maluchem" na wakacje, bagaże:

Pobyt na Bali jest kosztowny i drogi?

Influencerka zestawiła ceny pobytu w Pobierowie z wakacjami na Bali, która wielu osobom wciąż kojarzy się z egzotycznym i kosztownym kierunkiem. „Za loty i nocleg na 15 dni dla 2 osób, w prywatnym domku z własnym basenem, zapłacicie łącznie 9302 zł. Do tego skuter na cały pobyt za około 300 zł, jedzenie za 2000 zł (liczę z dużym zapasem, bo lokalny obiad można zjeść nawet za około 10 zł), a świeża ryba jest tutaj na porządku dziennym” – reklamuje Maszkowska.

Zatem nawet po doliczeniu wydatków na jedzenie i transport na miejscu całkowity koszt miałby pozostać wyraźnie niższy niż w przypadku wakacji w luksusowym hotelu nad Bałtykiem. A na indonezyjskiej wyspie szanse na dobrą pogodę są większe. To właśnie ten argument szczególnie często pojawia się w internetowych dyskusjach o kosztach wakacji nad polskim morzem.

Wiele osób w komentarzach zgodziło się z Maszkowską. Pojawiły się jednak zarzuty, że porównanie jest nietrafione. „Porównanie jest mocno nieadekwatne: Gołębiewski to wakacje dla osób, dla których Bali jest z pewnością w zasięgu portfela. Osoby, które wybierają Bałtyk zamiast Bali ze względu na koszty, na pewno nie śpią w Gołębiewskim” – pisze jedna z internautek. „Równie dobrze można porównywać Bali do kwatery w Pobierowie za 2000 zł za dwa tygodnie pobytu. Tylko jaki miałby być cel takiego porównania?” – pyta inna osoba. Ale influencerka wyjaśnia, że zależało jej na pokazaniu, że Bali jest o połowę tańsze nawet mimo tego, że oznacza podróż na drugi koniec świata, a w cenie jest także przelot.

Precyzyjnie podsumowała to kolejna komentująca: „Jeżeli kogoś jest stać pojechać nad morze, wynająć przyzwoity pokój z łazienką i aneksem kuchennym i żywić się na mieście, choćby kupując tani obiad i napój do obiadu codziennie, to stać go na Bali”. I taki jest wydźwięk wpisu influencerki.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET