Ile metrów mieszkania kupisz za jedną wypłatę? Tutaj jeszcze masz szansę na własne M

2 min. czytania
05.05.2026 09:22
Obserwuj nas na Google

Rosnące pensje nie nadążają za rynkiem mieszkań, a różnice między miastami stają się coraz bardziej widoczne. Najnowsze dane pokazują, że w części największych ośrodków zakup własnego lokum jest dziś trudniejszy niż jeszcze kilka lat temu.

Ręka trzyma klucze, w tle nowoczesna kuchnia z białymi meblami i sprzętem AGD.
fot. Bartlomiej Magierowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmienia się dostępność mieszkań w największych miastach Polski.
  • Gdzie przeciętna pensja pozwala kupić najmniej nowego mieszkania.
  • Dlaczego rosnące wynagrodzenia nie poprawiają realnych możliwości zakupu.

Za wypłatę kupisz ułamek metra. Rynek wymyka się spod kontroli

Z analizy przygotowanej przez RynekPierwotny.pl w oparciu o dane GUS oraz platformę BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że w pierwszym kwartale tego roku średnie wynagrodzenie brutto umożliwiało – zależnie od miasta – zakup od 0,59 do 0,85 m kw. nowego lokalu.

Z raportu wynika, że najtrudniejsze warunki utrzymują się w Warszawie, gdzie w pierwszym kwartale 2026 r. przeciętna pensja wystarczała na nabycie ok. 0,59 m kw. nowego mieszkania. Stolica pozostaje najmniej dostępnym rynkiem w kraju, a w ujęciu rok do roku sytuacja dodatkowo się pogorszyła. Podobna tendencja, choć słabsza, występuje w Gdańsku, gdzie wskaźnik dostępności obniżył się z ok. 0,72 m kw. w 2022 r. do ok. 0,61 m kw. na początku 2026 r.

Eksperci zaznaczają, że zniknięcie z debaty publicznej wątku „bańki cenowej” nie oznacza poprawy sytuacji kupujących. „Z danych rocznych wynika, że w wielu metropoliach, mimo relatywnie stabilnych relacji cen do dochodów, przeciętna siła nabywcza mieszkańców miasta systematycznie się obniża” – wskazał cytowany w raporcie Marek Wielgo z portalu RynekPierwotny.pl.

Redakcja poleca

Gdzie masz szansę kupić własne mieszkanie?

Korzystniejszą sytuację widać w miastach o bardziej „masowym” charakterze oferty. W Krakowie dostępność mieszkań zwiększyła się z ok. 0,61 m kw. pod koniec 2023 r. do ok. 0,71 m kw. w pierwszym kwartale 2026 r., m.in. dzięki pojawieniu się na rynku większej liczby tańszych lokali. Poprawę odnotowano także we Wrocławiu (ok. 0,66 m kw.) oraz w Łodzi, gdzie przeciętna pensja pozwalała na zakup ok. 0,76 m kw., co oznacza największy wzrost dostępności w ujęciu rocznym.

Najwyższy poziom dostępności utrzymują Katowice – ok. 0,85 m kw. na przeciętne wynagrodzenie – choć również tam wynik jest nieco słabszy niż w poprzednim kwartale. W Poznaniu natomiast odnotowano spadek siły nabywczej – przeciętna pensja pozwalała na zakup 0,69 m kw., czyli mniej niż rok wcześniej.

Analiza pokazuje, że głównym czynnikiem różnicującym poszczególne rynki jest struktura oferty deweloperskiej. W miastach, gdzie rośnie udział drogich mieszkań z segmentu premium, tempo wzrostu wynagrodzeń nie nadąża za wzrostem średnich cen. W rezultacie nawet stabilizacja rynku i wolniejsze podwyżki nie przekładają się na poprawę dostępności.

Eksperci zwracają uwagę, że choć rynek wszedł w fazę większej równowagi, problem dostępności mieszkań stopniowo narasta. „Brak »bańki cenowej« nie oznacza jeszcze rynku przyjaznego dla przeciętnie zarabiających” - wskazał Wielgo.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET