Imprezy sylwestrowe podrożały, zainteresowanie spadło

2 min. czytania
31.12.2022 14:00
Obserwuj nas na Google

Koszty organizacji imprez sylwestrowych wzrosły, a zainteresowanie wśród potencjalnych gości spadło – powiedzieli PAP lubelscy restauratorzy. Osoby zainteresowane zabawą w lokalu często odkładają decyzję na ostatnią chwilę.

Imprezy sylwestrowe podrożały, zainteresowanie spadło
fot. ANDRZEJ BANAS /Polska Press/East News

Impreza sylwestrowa w lokalu to duży koszt dla jego właścicieli. Coraz więcej z nich nie decyduje się na organizację imprezy ze względu na brak rentowności takiego wydarzenia. Właściciel kilku restauracji w Lublinie Marcin Polański powiedział PAP, że zrezygnował w tym roku z imprez sylwestrowych w swoich lokalach, ponieważ ich organizacja kosztowałaby trzy razy więcej niż przed rokiem.

To się kompletnie nie opłaca. Na przykład koszty personelu są diametralnie wyższe niż rok temu. W czasie pandemii koronawirusa bardzo dużo personelu gastronomicznego odeszło do innych branż i stawki godzinowe za pracę w kuchni wzrosły o ponad 10 zł. - Marcin Polański, restaurator

Współwłaściciel restauracji na Starym Mieście w Lublinie Mariusz Machlarz powiedział, że zdecydował się zorganizować imprezę sylwestrową, chociaż koszty są wyższe niż przed pandemią, a zainteresowanie jest niższe. - Po przerwie pandemicznej zainteresowanie spadło. Ludzie jakby zmienili przyzwyczajenia – dodał. Większość restauratorów, z którymi rozmawiała PAP zauważyło, że mniej lokali zdecydowało się w tym roku na organizację imprez sylwestrowych. Wśród klientów zwiększyło się natomiast zainteresowanie cateringiem imprezowym.

Dyrektor dwóch hoteli w Lublinie Marcin Ankiersztejn podał, że organizuje w tym roku sylwestra w klimacie meksykańskim na ponad 200 gości. "Zainteresowanie jest spore" - przyznał. Jak dodał, z powodu podwyżki cen żywności i usług koszty organizacji imprezy zdecydowanie wzrosły.

Redakcja poleca

Zauważył, że decyzję o udziale w imprezie klienci odkładają na ostatnią chwilę. "Problemem jest panująca grypa, RSV i przypadki covid. Część osób się rozchorowała i rezygnuje w ostatniej chwili. Niektórzy odwlekają decyzję w czasie, żeby uniknąć ryzyka, że z powodu choroby przepadnie im zabawa" – powiedział.

RadioZET.pl/PAP/Piotr Nowak

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET