Inflacja bazowa wzrosła. NBP podał nowe wyliczenia
Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 12,3 procent wobec 12 procent miesiąc wcześniej. Wskaźnik CPI – czyli inflacja „ogólna” - w analizowanym okresie wyniósł 16,1 procent – podał Narodowy Bank Polski.
Inflacja zaczęła spadać, ale wolniej niż spodziewali się analitycy. W marcu spodziewano się wyniku na poziomie 15 procent, ostatecznie okazało się, że ceny wzrosły o 16,1 procent. Jeszcze gorzej wyglądają dane dotyczące inflacji bazowej – czyli inflacji ogólnej obniżonej o „putinflację”. To na nią wpływ ma wysokość stóp procentowych i działania banku centralnego. NBP podał, że inflacja bazowa w marcu wzrosła do 12,3 procent. Wskaźnik ten ostatni raz spadł w połowie 2021 roku – przypomniał Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
Inflacja bazowa w marcu wzrosła. Co z dezinflacją?
- Rząd chce tylko dociągnąć do wyborów, byleby wskaźnik inflacji wyglądał korzystnie. Jej przyczynę zrzuca się na Putina, a to kłamstwo inflacyjne. Sugerujemy, że cała inflacja jest efektem wojny. (...) Sam premier powiedział o opozycji, która chciała podwyżek dla budżetówki, że to „krajowi twórcy inflacji”. Tydzień później rząd zdecydował o podwyżce pensji minimalnej. Przyznał zatem, że za inflację odpowiedzialna jest polityka krajowa. Sam prezes Kaczyński dodał swoje trzy grosze. Pytany o podwyżkę 500 plus uznał, że to ruch zwiększający inflację. Politycy propagandowo mówią o putinflacji, ale czasem wymsknie im się prawda – powiedział w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Sławomir Dudek, szef Instytutu Finansów Publicznych.
NBP przyznał, że wskaźnik inflacji bazowej „pokazuje tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Ceny energii (w tym paliw) są bowiem ustalane nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym”
W ujęciu rocznym inflacja bazowa po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 15,7 procent wobec 18,1 procent miesiąc wcześniej, inflacja bazowa po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 16 procent wobec 15,5 procent miesiąc wcześniej, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 12,3 procent wobec 12 procent miesiąc wcześniej, zaś tzw. 15-procentowa średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 procent koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 15,5 procent, wobec 17,0 procent miesiąc wcześniej.
Przypomniano, że Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. „Wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie są poddawane zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami” – stwierdzono w komunikacie banku centralnego.
- To zła wróżba w kontekście szans na szybkie zdławienie wzrostu cen, a jednocześnie czynnik, który naszym zdaniem stanie na drodze jesiennej obniżce stóp procentowych z obecnego pułapu 6,75 procent. W nadchodzących miesiącach koniunktura konsumencka powinna stopniowo się poprawiać. Hamowanie wzrostu cen początkowo przebiegnie gwałtownie, dynamika CPI już w czerwcu może wynosić ok. 12 procent r/r. Powrót realnej dynamiki wynagrodzeń do wartości dodatnich będzie sprzyjać utrzymywaniu presji na ceny. Języczkiem u wagi mogą okazać się usługi, które jak na całym świecie stają się newralgiczne dla trwałości inflacji. W Polsce w tym roku drożeją one w tempie przekraczającym 13 procent r/r. Przy poprawie koniunktury wzrost ich cen będzie uporczywy. W rezultacie, na koniec roku inflacja bazowa będzie wynosić ponad 8 procent r/r, a inflacja konsumencka może pozostawać niebezpiecznie blisko wartości dwucyfrowych - skomentował Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
RadioZET.pl/NBP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET