Inflacja skoczy w 2024 roku? Ważna zmiana w budżecie. „Decyzja polityczna”
„Decyzja polityczna” ma zdaniem wiceministra finansów Sebastiana Skuzy przesądzić o dalszych losach tarczy antyinflacyjnej. Przedstawiciel resortu dodał, że na tym etapie budżet na 2024 rok nie przewiduje tego rozwiązana. To oznacza jedno: ceny pójdą w górę.
Budżet na 2024 rok nie przewiduje rządowej „kroplówki”, która miała na celu ulżyć Polakom w czasie galopującej inflacji. - Projekt na obecnym etapie nie przewiduje utrzymania tarczy antyinflacyjnej na 2024 r. – powiedział w czwartek podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego wiceminister finansów Sebastian Skuza. Zastrzegł, że nie wie, jaka będzie ostatecznie „decyzja polityczna”.
Ceny pójdą w górę? Koniec tarczy antyinflacyjnej
Sebastian Skuza potwierdził, że według obecnego planu finansów na przyszły rok, tarczy antyinflacyjnej nie będzie. Przypomnijmy, że jednym z elementów tarczy antyinflacyjnej jest zerowy VAT na żywność, która wcześniej objęta była 5 proc. stawką. Chodzi o produkty spożywcze: owoce, warzywa, mięso, nabiał i produkty zbożowe.
Koniec tarczy antyinflacyjnej oznaczałby wzrost cen powyższych towarów spożywczych, co przełożyłoby się na wzrost inflacji. Główny Urząd Statystyczny podał wstępne dane, z których wynika, że tempo wzrostu cen spada wolniej, niż oczekiwaliby tego ekonomiści. Inflacja w sierpniu wyniosła bowiem 10,1 proc.
Według projektu budżetu na 2024 średnioroczna inflacja utrzyma się na poziomie 6,6 proc. Projekt został w ubiegłym tygodniu przyjęty przez Radę Ministrów. Plan przyszłorocznych finansów zakłada ponadto dochody budżetu państwa w kwocie 683,6 mld zł, wydatki na poziomie 848,3 mld zł, a deficyt budżetu państwa na poziomie 164,8 mld zł.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET