Jedno zdjęcie i nawet 500 zł mandatu. Turyści nagminnie łamią przepisy
Granica z Rosją przyciąga ciekawskich, ale taka „wycieczka” może skończyć się mandatem. Straż Graniczna alarmuje, że liczba interwencji rośnie, a wielu turystów wciąż ignoruje podstawowe zakazy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Straż Graniczna interweniuje coraz częściej przy granicy z Rosją
- jakie przepisy obowiązują w strefie nadgranicznej
- jakie konsekwencje grożą za ich łamanie
Przy granicy lepiej uważać. Za zdjęcie można słono zapłacić
Polsko-rosyjska granica nie jest miejscem do spacerów ani robienia zdjęć – przypomina Warmińsko-Mazurska Straż Graniczna. Funkcjonariusze zwracają uwagę, że łamanie obowiązujących tam przepisów może skutkować mandatami i karami finansowymi. Strażnicy podkreślają, że interwencje wobec osób wchodzących na pas drogi granicznej niepotrzebnie angażują ich czas i siły. Zamiast tego mogliby w tym czasie realizować inne zadania związane z ochroną granicy państwowej.
Jak przekazała PAP w czwartek rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej, ppłk SG Mirosława Aleksandrowicz, od początku roku już 20 osób zignorowało przepisy obowiązujące w pasie drogi granicznej. Dla porównania, w ubiegłym roku takich przypadków było 98, a w 2024 roku – 148.
- W większości byli to turyści, którzy z ciekawości złamali przepisy, bo z bliska chcieli zobaczyć polsko-rosyjską granicę. Tłumaczą się tym, że nie widzieli tablic informacyjnych, a niektórzy z nich, mimo że przechodzą obok tablic informacyjnych, czy znaków, np. „pas drogi granicznej, wejście zabronione”, łamią zakaz - powiedziała ppłk SG Mirosława Aleksandrowicz.
Wśród osób naruszających przepisy są nie tylko Polacy, ale także obywatele wielu innych krajów, m.in. Niemiec, Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii, Irlandii, Hiszpanii i Danii. Część z nich chce zobaczyć zarówno granicę lądową, jak i tę przebiegającą przez akweny wodne.
Zdarzają się również bardziej poważne naruszenia. W 2024 roku sześciu Polaków wpłynęło z Polski na wody graniczne po stronie rosyjskiej – na jeziorze i rzece. Zostali zawróceni i ukarani przez Straż Graniczną. W tym samym okresie dwóch obywateli Rosji nielegalnie przekroczyło granicę rzeczną i po zatrzymaniu zostało przekazanych stronie rosyjskiej. Z kolei trzech Polaków przeszło pieszo do Rosji brzegiem jeziora – oni również zostali ukarani mandatami.
500 złotych mandatu
Straż Graniczna przypomina, że w strefie nadgranicznej obowiązują szczególne przepisy porządkowe, określające zarówno zakazy, jak i obowiązki dla osób przebywających na tym terenie. Na obszarze tym znajdują się drogi dojazdowe do granicy państwa, a na części z nich – zgodnie z oznakowaniem – obowiązuje całkowity zakaz ruchu. Wejście na pas drogi granicznej wbrew przepisom może skutkować grzywną do 500 zł.
Dodatkowo w strefie nadgranicznej obowiązuje zakaz fotografowania strony sąsiedniej. Za złamanie tego przepisu również grozi mandat w wysokości do 500 zł.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET