Kaczyński o zagrożeniu wypłat emerytur w kryzysie. „Przyjęliśmy dwa założenia”
- Jest kryzys, nie ma co ukrywać – stwierdził Jarosław Kaczyński, przyznając że konieczne będą głębokie cięcia w budżecie. Prezes PiS podczas spotkania z wyborcami został zapytany, czy 13. i 14. emerytura zostaną utrzymane. Polityk potwierdził wcześniejsze spekulacje, odpowiadając, że partia rządząca „przyjęła dwa założenia” dotyczące nienaruszalności dwóch typów wydatków.
14. emerytura i 13. emerytura nie mają wcale pewnego miejsca w przyszłości – stwierdził w rozmowie z RadioZET.pl dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego. Ekspert wyjaśnił, że o ile o „trzynastkę” seniorzy raczej nie mają się co obawiać, o tyle „czternastka” może zostać zmieniona, żeby dostało ją mniej osób. Jarosław Kaczyński w Wadowicach uspokoił emerytów: 13. i 14. emerytura „będą utrzymane”.
13. i 14. emerytura „będą utrzymane”. Obietnica Kaczyńskiego
Z powodu kryzysu rząd miał otrzymać polecenie ostrego cięcia wydatków – jedną z ofiar oszczędności może według nieoficjalnych informacji stać się CPK, którego los ma „stać pod znakiem zapytania”. Dziura budżetowa ma zmusić do zrezygnowania z miliardów złotych wydatków: wiadomo już, że znacznie odchudzony zostanie budżet NFZ.
Perspektywy mocnego zaciskania pasa sprawiły, że emeryci zaczęli niepokoić się o wypłatę dodatkowych świadczeń w postaci 13. i 14. emerytury. Szef Instytutu Emerytalnego zasugerował, że obawy są słuszne, tłumacząc że w dalszej perspektywie „pewnych świadczeń może się nie udać wypłacić”.
Podczas roku wyborczego rząd nie zamierza jednak rozczarowywać wyborców: Jarosław Kaczyński zadeklarował, że wsparcie dla seniorów nie zostanie obniżone.
- Jest kryzys, nie ma co ukrywać, jest ciężki kryzys i on dotyczy także Polski. Ale my przyjęliśmy dwa założenia: zbrojenia i socjal – to musi być utrzymane. Musimy wspierać rodziny, seniorów i niestety, musimy się zbroić – powiedział prezes PiS.
Dodał, że zbrojenia są konieczne ze względu na działania Rosji i niebezpieczeństwo, że celem ataków mogą stać się kraje inne niż Ukraina – w tym Polska. Dlatego konieczne są rekordowe zakupy broni, na którą wydamy łącznie setki miliardów złotych.
- Jeśli wojna na Ukrainie nie skończy się kompletną klęską Rosji, polegającą na całkowitym jej wyparciu z Ukrainy, to ten pokój będzie tymczasowy. Potrwa 5, 6, może 10 lat, ale Rosjanie znowu będą próbowali iść do przodu. I muszą zostać przekonani przez nas i przez naszą siłę, że jeśli chcą iść do przodu, to nie tutaj – powiedział Kaczyński.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET