Konferencja prezesa NBP 7 lipca. „Strasznie mnie to cieszy”
Stopy procentowe w lipcu pozostały niewzruszone: RPP nie zdecydowała się ani na poluzowanie, ani na zaostrzenie polityki pieniężnej. To może być ostatnia taka decyzja: ekonomiści spodziewają się, że już po wakacyjnej przerwie stopy mogą zostać obniżone z powodu obniżającej się inflacji. Jak odniesie się do tego prezes NBP Adam Glapiński?
Inflacja zaczęła systematycznie spadać - o ile w lutym wskaźnik liczony rok do roku wynosił 18,4 procent, o tyle w czerwcu według szybkiej kalkulacji GUS ceny wzrosły w stosunku rocznym o 11,5 procent. Na konferencji prasowej w marcu Adam Glapiński powiedział, że według jego optymistycznych prognoz w listopadzie inflacja liczona rok do roku może spaść nawet do 7 procent. Jak przewidywania zmieniły się pod wypływem najnowszych danych i czy rzeczywiście na niższe stopy procentowe poczekamy do września?
Konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego
- Nowa informacja, wniesiona spektakularnie przez szefową Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde, która nazwała to greed inflation, inflacją chciwości, jest taka, że w 2022 roku 70 procent wzrostu cen w strefie euro wynikało z podwyżek marż zysku – dodał prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.
Podał także, jakie są szacunki w przypadku Polski. - Dla nas szacunek wynosi 50 do 60 procent W Polsce 50 do 60 procent podwyżek cen w 2022 r. było spowodowane windowaniem w górę marż i zysku przez przedsiębiorców i sieci handlowe. W sprzyjających okolicznościach, kiedy popyt wydawał się nieograniczony i ludzie byli gotowi kupować wszystko, przedsiębiorcy i handlowcy to wykorzystali i parli ceny do góry – powiedział prezes NBP.
Dodał, że w roku 2023 ten okres się skończył i teraz przedsiębiorcy będą mieli trudniejszy czas. - Teraz będą rosły płace. Marża zysku się mniejsza, rynek już nie akceptuje podwyższania cen. Pieniądze zostały wydrenowane od konsumentów i przelane do rąk przedsiębiorców i handlowców, zamieniły się w zyski, a teraz jest trudniejszy czas. W drugiej połowie tego roku będą rosnąć płace realne i będą rosły koszty – dodał Adam Glapiński. Ocenił, że „poduszka nagromadzonych zysków” pozwoli zamortyzować ten wzrost kosztów.
- Przewidujemy scenariusz miękkiego lądowania, jeśli chodzi o polską gospodarkę; tempo wzrostu PKB spadnie blisko zera, ale nie będziemy mieli recesji - stwierdził prezes NBP. - Od drugiej połowy tego roku nasza gospodarka powinna przyspieszać - dodał.
- Sytuacja na rynku pracy jest bardzo dobra. A jeśli chodzi o gospodarkę, to przewidujemy scenariusz miękkiego lądowania tak zwanego, czyli, że tempo wzrostu PKB spadnie blisko zera, ale nie będziemy mieli recesji i broń Boże wzrostu bezrobocia, chociaż pewne napięcia na rynku pracy mogą się pojawiać - mówił podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.
Jego zdaniem "byłby to najlepszy - i taki przewidujemy - model wyjścia polskiej gospodarki z wysokiej inflacji". Wskazał, że w niektórych krajach będzie głęboka recesja.
Jak mówił, zgodnie z projekcją NBP (bank przedstawi w poniedziałek) od drugiej połowy tego roku "powinna przyspieszać nasza gospodarka wraz z wygaszaniem efektów negatywnych szoków, które nastąpiły dwa lata temu".
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET