Konferencja prezesa NBP 9 lutego. „Wszystko zdrożało, ale nie aż tak”

3 min. czytania
09.02.2023 14:43
Obserwuj nas na Google

Stopy procentowy decyzją Rady Polityki Pieniężnej piąty miesiąc z rzędu pozostały niezmienione, pozostając na znacznie niższym poziomie niż wyliczona przez GUS inflacja za 2022 rok, która ostatecznie wyniosła 14,4 procent. Czego Polacy mogą spodziewać się w 2023 roku? Prognozy i projekcje na comiesięcznej konferencji o stanie ekonomicznym kraju przestawił Adam Glapiński, prezes NBP.

Adam Glapiński
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Inflacja nie przestała być ogromnym problemem dla Polaków. Tempo wzrostu cen pod koniec 2022 roku co prawda nieco zwolniło, w pierwszych kwartałach 2023 roku ma jednak znacznie przyspieszyć. Marcin Lenkiewicz, wiceprezes grupy Blix przyznał w podcaście "Biznes. Między wierszami", że producenci są dopiero w połowie drogi, jeśli chodzi o podnoszenie cen, i prawdziwa drożyzna pojawi się dopiero na Wielkanoc. Jednocześnie w lutym 2023 RPP uznała po dwudniowym posiedzeniu, że podniesienie stóp procentowych w celu zduszenia inflacji nie jest konieczne. O kulisach podjętej decyzji oraz zaktualizowanych danych dotyczących projekcji wydarzeń na bieżący rok opowiedział na konferencji prezes NBP Adam Glapiński.

Konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego. Luty 2023

Oglądaj

Szczególnie zainteresowani wypowiedziami prezesa Glapińskiego powinni być seniorzy. Ostateczna wysokość waloryzacji emerytur i rent w 2023 roku to 14,8 procent - o ile dokładnie wzrośnie świadczenie, można wyliczyć w  kalkulatorze emerytury po waloryzacji - może się jednak okazać, że emeryci nie mają się z czego cieszyć. GUS podał bowiem, że w 2022 roku realna wartość świadczeń spadła o 4,7 procent.  Nawet ta rekordowa waloryzacja może okazać się niewystarczająca, jeśli pod wagę weźmie się wzrost cen podstawowych produktów w sklepach; żywność podrożała nawet o 100 procent - wyjaśnił nam Oskar Sobolewski, założyciel Debaty Emerytalnej. 

Adam Glapiński przekazał dobre wieści: ceny gazu systematycznie spadały, znacznie zmalało ryzyko pojawienia się niedoborów tego surowca. - Nie spełniły się przepowiednie różnych czarnowidzów o zimnej Europie, ziębnących ludziach, także i w Polsce – oświadczył prezes NBP. Dodał, że obecnie w Polsce „jest specyficzna sytuacja, bo jest przedłużona kampania wyborcza, wszystko jest wyolbrzymiane”.

- Mieliśmy mnóstwo hipotetycznych obrazów, jak to węgla nie będzie, najtańszy chleb miał kosztować 30 zł. Trwają poszukiwania tego chleba. Wszystko zdrożało, ale nie aż tak. Rząd robi wszystko, co może, żeby ceny podstawowych produktów rosły minimalnie – skomentował najbardziej pesymistyczne przewidywania Adam Glapiński.

Redakcja poleca

- Pewne sygnały z zagranicy i lepsze dane o PKB płynące z kraju wskazują, że Polska będzie stopniowo wychodzić ze spowolnienia, że nie będzie recesji. Zejdziemy z tempem wzrostu nisko, ale bez znaczącego wzrostu bezrobocia, a później wrócimy do właściwego sobie tempa wzrostu – zapowiedział szef Narodowego Banku Polskiego.

Dodał, że perspektywy dla polskiej gospodarki są lepsze - i to znacząco - od perspektyw wielu gospodarek europejskich.

- Jesteśmy po najsilniejszym w historii zacieśnieniu polityki pieniężnej. Podniesienie stóp do 6,75 procent nadal działa i hamuje inflację. Chcemy jak najszybciej ją zdławić, ale jednocześnie nie spowodować katastrofy humanitarnej, w poziomie życia i aktywności gospodarczej. Staramy się, podobnie jak inne kraje, walczyć z inflacją, aby nie wylać dziecka z kąpielą. Aby nie doprowadzić do bankructw firm i wzrostu bezrobocia - powiedział prezes NBP.

Redakcja poleca

– Pamiętają państwo, ile było śmiechu, że doszliśmy do płaskowyżu. A teraz zbliżamy się do drugiego punktu przegięcia, kiedy będzie gwałtowny spadek inflacji. Mamy nadzieję, że to nastąpi w drugim kwartale, od marca. To będzie ten szczęśliwy moment, że będziemy się cieszyć. Inflacja z miesiąca na miesiąc będzie coraz niższa. Spadnie do gdzieś koło 8 procent w ostatnim kwartale. Osobiście oczekuję, że w grudniu 2023 roku inflacja będzie wynosić 6 procent - zadeklarował Glapiński.

- Jeśli inflacja zacznie spadać, wtedy ma się pojawić możliwość dyskusji o obniżkach – dodał prezes banku centralnego, zastrzegając, że takie decyzje będą mogły być podejmowane w miarę napływania kolejnych danych.

Redakcja poleca

- Z tego, co wiemy dzisiaj, oceniamy, że obecny poziom stóp procentowych NBP jest właściwy - stwierdził szef NBP. Dodał, że podobnie postępują wszystkie kraje Europy Środkowo-Wschodniej. - Doszły do (...) poziomu podwyżek stóp i się zatrzymały - powiedział. Glapiński przyznał, że nie uważa, że inflacja jest już opanowana. - Nie uważamy, że inflacja jest niska. Inflacja jest bardzo, bardzo wysoka - zadeklarował. 

- Dbamy o to, żeby kurs złotego był właściwy, żeby złoty był mocną walutą. Nigdy nie dążyliśmy do osłabienia złotego. Nie staramy się, żeby ten kurs rósł, nie ma takiej potrzeby. I ma być wolny, raz rosnąć, raz słabnąć, amortyzować wstrząsy, jakie przynosi światowa koniunktura - zapowiedział prezes NBP.

Jak dodał, „złoty jest walutą, na której są największe przepływy i największe spekulacje”. - Jesteśmy dużą gospodarką, mającą wolną walutę i niesłychanie atrakcyjne połączenia - stwierdził Glapiński.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET