Kontrola KAS na autostradzie. 37 ton złomu z Niemiec miało trafić do Polski

2 min. czytania
04.11.2025 12:58
Obserwuj nas na Google

37 ton złomu miało trafić z Niemiec do Polski. Wystarczył jeden krok, by funkcjonariusze dolnośląskiej Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili nielegalny transport.

złom wwieziony do Polski
fot. KAS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Dolnośląska KAS udaremniła nielegalny transport złomu.
  • Dlaczego przewóz 37 ton złomu z Niemiec był nielegalny.
  • Co grozi za nielegalne przemieszczanie odpadów w Polsce.
  • Które incydenty KAS regularnie udaremnia na polskich drogach.

37 ton złomu miało trafić do Polski

Dolnośląska Krajowa Administracja Skarbowa udaremniła nielegalny transport z Niemiec do Polski, w którym przewożono 37 ton złomu. W okolicach Jędrzychowic Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu skontrolowali dwa samochody ciężarowe, które poruszały się autostradą A4. Po oględzinach zawartości naczep okazało się, że znajduje się tam aluminiowy złom. Odpady były zgłoszone w systemie SENT i miały trafić do jednej z miejscowości w woj. małopolskim. Jednak kiedy funkcjonariusze dokonali kontroli dokumentów, natychmiast wyszło na jaw, że Polski odbiorca nie miał stosownego zezwolenia na przetwarzanie przewożonych odpadów i ich utylizację. Trudno ustalić, w jaki sposób odpady te miałyby zostać przez odbiorcę "wykorzystane".

Redakcja poleca

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska uznał przewóz za nielegalne przemieszczanie odpadów, za co grozi odbiorcy surowa kara. Ostatecznie odpady zostały zawrócone do nadawcy w Niemczech.

Tony śmieci wwożone do Polski

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej nieustannie kontrolują transporty na polskich drogach i regularnie udaremniają wwóz nielegalnych odpadów. Na przykład pod koniec października na granicy w Świecku zatrzymano transport, który miał wieźć papier do recyklingu. Gdy funkcjonariusze otworzyli naczepę, zobaczyli coś zupełnie innego – 23 tony zmieszanych odpadów z Niemiec. Zamiast deklarowanych papieru i tektury, w sprasowanych blokach znaleziono m.in. plastikowe nakrętki, worki foliowe, tekstylia, folię aluminiową i inne  odpady, które nie powinny się tam znaleźć.

Zgodnie z polskim prawem, nielegalny przewóz odpadów jest surowo karany, a wysokość kary uzależniona jest od rodzaju naruszenia. W tym jednak przypadku rodzaj odpadów zgadzał się z tym deklarowanym, jednak odbiorca nie miał zezwolenia na przetwarzanie przewożonych odpadów i ich utylizację. Grozi za to od 1 tys. zł do nawet miliona zł.

Źródło: Radio ZET/Krajowa Administracja Skarbowa

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET