Los 13. i 14. emerytury przesądzony. Jednoznaczna deklaracja PO
Nie ma mowy o odejściu od świadczeń typu 800 plus, 13. i 14. emerytury, czyli „od tego wszystkiego, do czego Polacy już się przyzwyczaili” – zadeklarował w Radiu ZET doradca Donalda Tuska, współtwórca programu PO Andrzej Domański. Polityk powiedział wprost: nic, co dane, nie zostanie zabrane.
14. emerytura została przyjęta na stałe, jedyną niepewnością jest jej wysokość w poszczególnych latach: ustawa daje rządowi możliwość wyznaczenia innej niż domyślny poziom emerytury minimalne wartości. Po wyborach pojawiły się jednak sugestie, że świadczenie może zostać zlikwidowane: w Radiu ZET o „czternastce” mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, tłumacząc, że z punktu widzenia seniorów lepsze byłoby zwolnienie ich świadczeń z podatku. Krzysztof Gawkowski z Lewicy z kolei stwierdził, że jemu bardziej podoba się koncepcja drugiej waloryzacji niż 14. emerytury. Pluralizm głosów docierających z ugrupowań szykujących się do wspólnego rządzenia wykorzystało PiS mówiąc, że tak jak ostrzegało przed wyborami, opozycja „chce zabrać” świadczenia. Andrzej Domański na takie sugestie odpowiedział krótko: 800 plus oraz 13. i 14. emerytura zostają.
14. emerytura zostaje. KO rozwiała wątpliwości
Rzutem na taśmę 14. emerytura tuż przed wyborami 2023 została podwyższona do 2650 zł brutto, co przez opozycję i część ekonomistów zostało odczytane jak próba „kupienia” głosów seniorów. O niewygodną prawdę na temat „czternastki” w podcaście "Biznes. Między wierszami" zapytaliśmy dr Antoniego Kolka, prezesa Instytutu Emerytalnego.
Losy 800 plus i 14. emerytury zaczęły wyglądać na niepewnie po powyborczych wypowiedziach polityków opozycji. Bezpośrednio po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów Szymon Hołownia stwierdził, że „skończyło się rozdawnictwo”. W czasie kampanii Polska 2050 deklarowała, że 800 plus powinno być tylko dla pracujących.
Tezę tę powtórzył w Radiu ZET Władysław Kosiniak-Kamysz mówiąc, że „nie ma zgody na jazdę na gapę”. Szef ludowców zastrzegł jednak, że takie skoro świadczenie zostało już uchwalone, to „nie będzie zawracał kijem Wisły”. Pojawiła się jednak kwestia „dziury Morawieckiego”, czyli deficytu budżetowego, przez który na wypłaty może zabraknąć środków.
Zapytany o finansowanie programów społecznych ekspert gospodarczy Platformy odpowiedział, że wykonanie budżetu co prawda jest „obecnie słabe”, ale zastrzegł, że pieniądze na programy zapowiadane przez KO w trakcie kampanii „są i będą”. Ekonomista podkreślił, że nie ma mowy o odejściu od świadczeń typu 800 plus, 13. i 14. Emerytury. Co, jeśli Trzecia Droga lub Lewica nie zgodzą się na to? Ekspert PO wyjaśnił, że potencjalne partie koalicyjne „będą się wzajemnie przekonywać”.
Skąd mają się wziąć pieniądze na realizację obietnic wyborczych KO? - Zejście z oprocentowaniem polskich obligacji tylko do poziomu czeskiego – 4,9 procent - to już oszczędności nawet 20 mld złotych w skali roku. Ten proces już się po wyborach rozpoczął. Mamy pieniądze z mniejszych kosztów obsługi długu, KPO, wyższy wzrost gospodarczy 8-10 mld, handlowa niedziela pewnie do 1 mld złotych. TVP – 3 mld i przeniesienie długu z PFR i BGK do budżetu to oszczędności 12 mld – wyjaśnił ekonomista i współtwórca programu PO.
- Trzynasta emerytura zostanie zlikwidowana? Pierwszy spór w nowym rządzie
- Likwidacja 13. emerytury? Kidawa-Błońska: wielokrotnie było o tym mówione
- Przyszłość 13. i 14. emerytury zagrożona? „Nie zgodzimy się”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET