Mandatowy lider Polski. Ten odcinek bije wszystkie rekordy kontroli prędkości
Na drogowej mapie kontroli prędkości w Polsce wyłonił się nowy rekordzista. Jeden z odcinkowych pomiarów prędkości zdecydowanie wyróżnił się na tle pozostałych, generując najwięcej zarejestrowanych wykroczeń i dominując w statystykach mandatowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak działa odcinkowy pomiar prędkości w Polsce
- gdzie odnotowano najwięcej wykroczeń na polskich drogach
- jakie błędy najczęściej popełniają kierowcy na OPP
Odcinkowe pomiary prędkości w Polsce biją rekordy. Setki tysięcy kierowców złapanych na przekroczeniu
Odcinkowe pomiary prędkości (OPP) na polskich drogach działają coraz szerzej i coraz skuteczniej. Z danych przekazanych redakcji Francuskie.pl przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego wynika, że w ubiegłym roku 73 systemy OPP zarejestrowały łącznie aż 470,5 tys. wykroczeń polegających na przekroczeniu dozwolonej prędkości. To liczba, która pokazuje skalę problemu, ale też rosnącą rolę automatycznego nadzoru nad kierowcami.
W przeciwieństwie do klasycznych fotoradarów, które mierzą prędkość w jednym punkcie, odcinkowy pomiar prędkości sprawdza średnią prędkość przejazdu na całym monitorowanym fragmencie drogi. Oznacza to, że chwilowe zwolnienie przed kamerą nie wystarczy – liczy się tempo jazdy na całym odcinku.
Rekordowy odcinek na A4
Największą liczbę wykroczeń odnotował system działający na autostradzie A4 pomiędzy Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi. Według danych GITD zarejestrował on 39,2 tys. naruszeń, co stanowi ponad 8 proc. wszystkich przypadków wykrytych przez OPP w kraju. To jeden z najbardziej obciążonych fragmentów sieci drogowej w Polsce. Trasa ta jest intensywnie wykorzystywana zarówno przez ruch osobowy, jak i ciężarowy, co przekłada się na duże natężenie ruchu i częste przekroczenia prędkości.
System na tym odcinku wykonuje średnio około 107 zdjęć dziennie, co oznacza blisko 5 przypadków na godzinę.
Wysoka liczba naruszeń na A4 nie jest przypadkowa. Kluczową rolę odgrywa obowiązujące tam ograniczenie prędkości dla samochodów osobowych, które wynosi 110 km/h – czyli mniej niż standardowe 140 km/h obowiązujące na autostradach.
To właśnie ta różnica często zaskakuje kierowców, którzy nie dostosowują tempa jazdy do lokalnych warunków. W efekcie wielu z nich przekracza dopuszczalne limity, często nieświadomie lub chwilowo tracąc kontrolę nad średnią prędkością.
Setki tysięcy naruszeń i miliony złotych kar
Z danych GITD wynika, że większość wykroczeń – bo aż 57,9 proc. – dotyczy przekroczenia prędkości o 11–20 km/h. Tego typu naruszenia wiążą się zazwyczaj z mandatem do 200 zł i 3 punktami karnymi. Z kolei około 4 proc. kierowców przekracza prędkość o ponad 41 km/h, co oznacza już znacznie poważniejsze konsekwencje finansowe i punktowe.
Warto jednak pamiętać, że nie każde zarejestrowane wykroczenie kończy się mandatem. Skuteczność jego ściągalności wynosi obecnie około 60 proc., co oznacza, że część spraw nie kończy się ukaraniem kierowcy.
Quiz: Kaszlak, poldek, skarpeta. Rozpoznasz samochody z PRL-u?
System będzie jeszcze większy
Odcinkowe pomiary prędkości w Polsce nadal się rozwijają. W ramach inwestycji o wartości około 85 mln zł planowane jest uruchomienie 43 nowych urządzeń. Po ich wdrożeniu system obejmie łącznie 114 punktów kontrolnych i około 670 km dróg.
To oznacza, że nadzór nad prędkością na polskich drogach będzie jeszcze bardziej gęsty, a kierowcy muszą liczyć się z tym, że coraz więcej odcinków będzie monitorowanych w sposób ciągły.
Źródło: Radio ZET/francuskie.pl/moto.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET