`

Mandatowy lider Polski. Ten odcinek bije wszystkie rekordy kontroli prędkości

2 min. czytania
25.06.2026 10:54
Obserwuj nas na Google

 Na drogowej mapie kontroli prędkości w Polsce wyłonił się nowy rekordzista. Jeden z odcinkowych pomiarów prędkości zdecydowanie wyróżnił się na tle pozostałych, generując najwięcej zarejestrowanych wykroczeń i dominując w statystykach mandatowych.

Zdjęcie przedstawia tył samochodu przed znakiem drogowym z kamerą monitorującą ruch.
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak działa odcinkowy pomiar prędkości w Polsce
  • gdzie odnotowano najwięcej wykroczeń na polskich drogach
  • jakie błędy najczęściej popełniają kierowcy na OPP

Odcinkowe pomiary prędkości w Polsce biją rekordy. Setki tysięcy kierowców złapanych na przekroczeniu

Odcinkowe pomiary prędkości (OPP) na polskich drogach działają coraz szerzej i coraz skuteczniej. Z danych przekazanych redakcji Francuskie.pl przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego wynika, że w ubiegłym roku 73 systemy OPP zarejestrowały łącznie aż 470,5 tys. wykroczeń polegających na przekroczeniu dozwolonej prędkości. To liczba, która pokazuje skalę problemu, ale też rosnącą rolę automatycznego nadzoru nad kierowcami.

W przeciwieństwie do klasycznych fotoradarów, które mierzą prędkość w jednym punkcie, odcinkowy pomiar prędkości sprawdza średnią prędkość przejazdu na całym monitorowanym fragmencie drogi. Oznacza to, że chwilowe zwolnienie przed kamerą nie wystarczy – liczy się tempo jazdy na całym odcinku.

Redakcja poleca

Rekordowy odcinek na A4

Największą liczbę wykroczeń odnotował system działający na autostradzie A4 pomiędzy Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi. Według danych GITD zarejestrował on 39,2 tys. naruszeń, co stanowi ponad 8 proc. wszystkich przypadków wykrytych przez OPP w kraju. To jeden z najbardziej obciążonych fragmentów sieci drogowej w Polsce. Trasa ta jest intensywnie wykorzystywana zarówno przez ruch osobowy, jak i ciężarowy, co przekłada się na duże natężenie ruchu i częste przekroczenia prędkości.

System na tym odcinku wykonuje średnio około 107 zdjęć dziennie, co oznacza blisko 5 przypadków na godzinę.

Wysoka liczba naruszeń na A4 nie jest przypadkowa. Kluczową rolę odgrywa obowiązujące tam ograniczenie prędkości dla samochodów osobowych, które wynosi 110 km/h – czyli mniej niż standardowe 140 km/h obowiązujące na autostradach.

To właśnie ta różnica często zaskakuje kierowców, którzy nie dostosowują tempa jazdy do lokalnych warunków. W efekcie wielu z nich przekracza dopuszczalne limity, często nieświadomie lub chwilowo tracąc kontrolę nad średnią prędkością.

Setki tysięcy naruszeń i miliony złotych kar

Z danych GITD wynika, że większość wykroczeń – bo aż 57,9 proc. – dotyczy przekroczenia prędkości o 11–20 km/h. Tego typu naruszenia wiążą się zazwyczaj z mandatem do 200 zł i 3 punktami karnymi. Z kolei około 4 proc. kierowców przekracza prędkość o ponad 41 km/h, co oznacza już znacznie poważniejsze konsekwencje finansowe i punktowe.

Warto jednak pamiętać, że nie każde zarejestrowane wykroczenie kończy się mandatem. Skuteczność jego ściągalności wynosi obecnie około 60 proc., co oznacza, że część spraw nie kończy się ukaraniem kierowcy.

Quiz: Kaszlak, poldek, skarpeta. Rozpoznasz samochody z PRL-u?

1/11 "Skarpeta", "królowa poboczy" - na które auto tak się mówiło?

System będzie jeszcze większy

Odcinkowe pomiary prędkości w Polsce nadal się rozwijają. W ramach inwestycji o wartości około 85 mln zł planowane jest uruchomienie 43 nowych urządzeń. Po ich wdrożeniu system obejmie łącznie 114 punktów kontrolnych i około 670 km dróg.

To oznacza, że nadzór nad prędkością na polskich drogach będzie jeszcze bardziej gęsty, a kierowcy muszą liczyć się z tym, że coraz więcej odcinków będzie monitorowanych w sposób ciągły.

Źródło: Radio ZET/francuskie.pl/moto.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET